We włoskiej produkcji Spacey wystąpi obok Vanessy Redgrave (prywatnie żony reżysera), a pikanterii dodaje fakt, że zagra detektywa, który prowadzi śledztwo w sprawie niewidomego mężczyzny oskarżonego o pedofilię.

– Jestem szczęśliwy, że Kevin zgodził się wystąpić w moim filmie — stwierdził Nero w wywiadzie udzielonym ABC News.

Spacey był antybohaterem jednej z największych afer związanych z akacją#metoo. W 2017 roku o molestowanie kolegów na planie „House of Cards” został oskarżony wybitny aktor, dwukrotny laureat Oscara, grający tam prezydenta USA Francisa Underwooda. Netflix zrezygnował z udziału Spaceya w serialu, notowania „House of Cards” spadły, w 2018 roku zrezygnowano z dalszej produkcji.

Ale na tym się nie skończyło. Kolejne oskarżenia przeciwko Spaceyowi wnieśli następni mężczyźni. Aktor Anthony Rapp oświadczył, że był przez Spaceya molestowany w 1986 roku, gdy miał zaledwie 14 lat. Odezwało się też m.in. około dwudziestu pracowników londyńskiego Old Vic Theatre, gdzie Spacey w latach 2004-2015 był kierownikiem artystycznym. Oskarżenie o molestowanie w 2016 roku wniósł młody chłopak z Massachussetts, jednak potem je wycofał. Nie doszło też do procesów sądowych w dwóch sprawach zgłoszonych w Los Angeles. W Nowym Jorku poszkodowany oskarżenie wniósł anonimowo, sędzia uznał że nie może być rozpoczęty proces z anonimowego powództwa.

W 2017 roku w filmie Ridleya Scotta „Wszystkie pieniądze świata” Kevin Spacey zagrał  miliardera Jeana Paula Getty’ego. Po wybuchu afery został zastąpiony przez Christophera Plummera, który potem za tę rolę dostał nominację do Oscara. Spaceya „wycięto” z gotowego już filmu, a sceny z jego udziałem ponownie nakręcono. Academy of Television Arts & Sciences wycofała się z przyznania aktorowi specjalnej nagrody Emmy.

W 2018 roku Spacey zagrał jeszcze Gore Vidala w „Gore” Michaela Hoffmana i Ivaylo Brosowskiego, jednak Netflix po oskarżeniach aktora o molestowanie seksualne zatrzymał dystrybucję filmu.

Inny film Spaceya - „Klub miliarderów” Jamesa Coxa został wypuszczony w tym samym roku na ekrany i poniósł dotkliwą klęskę. Kosztował 15 mln dolarów, przyniósł z kin całego świata niewiele ponad 2,5 mln.

Swojego powrotu na plan po kilku latach przerwy Kevin Spacey nie komentuje.