Silent Twins
Reż. Agnieszka Smoczyńska
Wyk.: Letitia Wright i Tamara Lawrance
Film Agnieszki Smoczyńskiej miał premierę w prestiżowej canneńskiej sekcji Un Certain Regard, a przed miesiącem wygrał Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
„Silent Twins” są oparte na faktach. Bliźniaczki Jennifer i June Gibbons rosły w Walii w imigranckiej rodzinie. Jedynej czarnoskórej w okolicy. W szkole rówieśnicy często je upokarzali. Od ósmego roku życia przestały się komunikować z otoczeniem. Rozmawiały tylko ze sobą, gdy nikt nie słyszał. Poza tym rozwijały się normalnie, pisały wiersze, robiły figurki lalek. Potem jednak zaczęły zmierzać ku ciemnej stronie osobowości, dopuściły się rozbojów i podpaleń. Trafiły do szpitala psychiatrycznego, gdzie spędziły 11 lat.
Agnieszka Smoczyńska pokazała w „Silent Twins” dorastanie, bunt, zamykanie się w sobie. Choć akcja toczy się w latach 70. XX wieku, ten film o wykluczeniu i izolacji wydaje się bardzo współczesny. Jest też perfekcyjnie zrealizowany, reżyserka w fabularną opowieść wmontowuje ujęcia animowane – gdy wchodzimy w wyobraźnię bohaterek ożywają robione przez nie figurki. Świetne zdjęcia zrobił Jakub Kijowski, ciekawe kreacje tworzą Letitia Wright i Tamara Lawrance.
Brigitte Bardot cudowna
Reż.: Lech Majewski
Wyk.: Kacper Olszewski, Magdalena Różczka, Joanna Opozda, Andrzej Grabowski
Przełom lat 50. i 60. XX wieku. Bohater filmu, Adam, mieszka z matką, nieustannie niepokojoną przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Chłopiec tęskni za ojcem, który był pilotem RAF-u i w czasie wojny brał udział w bitwie o Anglię. Nie wie, czy ojciec zginął czy ukrywa się czy po prostu nie wrócił do kraju. Podejrzewa, że listy i paczki, które od niego dostaje, może nadawać ktoś inny. Marząc o jego powrocie, ucieka w świat wyobraźni, w którym niebagatelną rolę odgrywa Brigitte Bardot i zachodnia popkultura, niosąca poczucie wolności.
Lech Majewski przeniósł na ekran swoją własną książkę „Pielgrzymka do grobu Brigitte Bardot cudownej”, jak zawsze zachwycając nieokiełznaną wyobraźnią i erudycją. Opowiedział o szukaniu siebie w świecie Z realistycznymi obrazami sąsiadują tu wątki sięgające do mitologii, pełne symboli. Majewski sięgnął do atmosfery, jaką zapamiętał z własnej młodości. Wyraziste postacie stworzyli Kacper Olszewski jako Adam, Magdalena Różczka grająca jego matkę, Andrzej Grabowski jako nauczyciel. No i Joanna Opozda, która wcieliła się w Brigitte Bardot. Gwiazda francuskiego kina sama zadecydowała, by to właśnie ona zagrała ją w filmie. I miała rację.
Bejbis
Reż: Andrzej Saramonowicz
Wyk.: Marta Żmuda Trzebiatowska, Grzegorz Małecki
Andrzej Saramonowicz, twórca „Testosteronu” i „Jak się pozbyć celulitu” wrócił za kamerę po ponad dziesięciu latach przerwy. I zaproponował komediodramat o klasie średniej. Jego bohaterowie Ada i Mikołaj mają niezłą pozycję zawodową i podrastającą córkę. Po jakimś wybryku na imprezie u przyjaciela znów zostają rodzicami. Saramonowicz nie serwuje jednak opowieści o błogosławionym rodzicielstwie. Przypomina, że pojawienie się malucha rodzi niejeden problem. Małżonkowie walczą o prawo do pełni życia, a ich związek zaczyna się sypać. Nie ma tu mowy o uniesieniach serca. Jest codzienność pary, która przeżywa kryzys.
Scenariusz powstał na podstawie włoskiego filmu „Dzieci”, którego autor Mattia Torre dostał nagrodę Donatello, ale jest całkowicie dopasowany do polskich realiów. A przy okazji Saramonowicz szkicuje obraz współczesnego polskiego społeczeństwa. Matka Ady to egoistyczna businesswoman, która chce czerpać z życia pełnymi garściami, ojciec Mikołaja - konserwatywny starzejący się mężczyzna z małego miasta. Do tego dochodzą przyjaciele pary z pracy. Największy atut? Błyskotliwe dialogi. Inteligentne, zabawne, bardzo prawdziwe. Może publiczność „Testosteronu” i „Ladies” (ze scenariuszem Saramonowicza) wróci do kina, by ten film obejrzeć?