O śmierci aktora poinformował jego adwokat.

Belmondo - nazywany przez francuską publiczność Bebel - stał się jedną z największych gwiazd w latach 60. i 70.

Urodzony w 1933 roku w zamożnym paryskim przedmieściu Neuilly-sur-Seine, syn rzeźbiarza Paul'a Belmondo, uczęszczał do elitarnych szkół prywatnych, ale nie radził sobie zbyt dobrze. 

Bardziej niż edukacjią, interesował się sportem, a jako nastolatek rozpoczął krótką karierę w boksie. Po zachorowaniu na gruźlicę, zainteresował się występami na scenie i złożył podanie do elitarnej National Academy of Dramatic Arts, ostatecznie zdobywając miejsce w 1952 roku.

Po ukończeniu studiów Belmondo zaczął grać w teatrze. Zagrał również szereg małych ról filmowych. 

Przełom w jego karierze nastąpił po roli w filmie "Do utraty tchu" w reżyserii Jean-Luca Godarda. Belmondo stał się później jednym z czołowych francuskich aktorów w filmach komediowych i akcji. Był jedną z twarzy francuskiej Nowej Fali.

Zmarł w poniedziałek w Paryżu.