Reklama

Szułdrzyński o "Klerze": To „Smoleńsk” dla antyklerykałów

Tym, co uderzyło mnie w „Klerze” było jego podobieństwo do „Smoleńska”. Widzowie szli do kina nie po doznania artystyczne, ale po to, by się „dowiedzieć”, by poznać „prawdę”. W tym sensie „Kler” to „Smoleńsk” dla antyklerykałów.
Szułdrzyński o "Klerze": To „Smoleńsk” dla antyklerykałów

Foto: materiały prasowe, fot. Bartek Morozowski

Szczerze powiedziawszy również jeśli idzie o warstwę faktograficzną, te filmy są podobne. To znaczy tak jak „Smoleńsk” nakręcono pod przyjęta z góry tezę o wybuchu na pokładzie tupolewa, tak i tutaj teza jest z góry przyjęta: Kościół to instytucja do cna przeżarta złem. W filmie przecież nie ma żadnej pozytywnej postaci. I już chociażby to sprawia, że film nie jest do końca przekonujący.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama