Reklama

Maczeta: Robert Rodriguez bawi się w film klasy C

W „Maczecie” Robert Rodriguez bawi się kiczem i tandetą. Celebruje obrzydliwości. Szkoda tylko, że w tak toporny i monotonny sposób.

Aktualizacja: 22.11.2010 11:54 Publikacja: 21.11.2010 23:43

Zgodnie z przydomkiem Maczeta (Danny Trejo, jeden z ulubionych aktorów Rodrigueza) ścina bandziorom głowy i wypruwa flaki.

Spiętrzenie groteskowej przemocy wywołuje śmiech. Reżyser puszcza do widza oko: jesteś w świecie kina klasy C. Tu nie ma tabu, a wszystkie – nawet najbardziej parszywe – pomysły są dozwolone.

Dlatego w filmie Rodrigueza Maczeta skoczy z okna, wykorzystując ludzkie jelita jako linę asekuracyjną.

Ksiądz będzie się bronił przed oprychami, strzelając z dwururki. A puszczalska, uzależniona od prochów córka biznesmena zostanie zakonnicą i będzie wymierzać sprawiedliwość za pomocą magnum.

Jednak siła rażenia tego typu rozrywki jest ograniczona. Schemat, w którym bohater patroszy wrogów na rozmaite sposoby, szybko nuży, a reżyser oferuje niewiele ponadto.

Reklama
Reklama

Kinomani docenią zapewne eklektyczną obsadę. W filmie znalazło się miejsce dla Roberta De Niro, a także nieco zapomnianych: Dona Johnsona i Stevena Seagala. Ten ostatni zdobył się na niebywały w swojej karierze krok. Znany z zadufania gwiazdor kina akcji grał dotychczas tylko postaci pozytywne. Teraz jest czarnym charakterem z tandetną opalenizną. Rodriguez efektownie filmuje też dwie seksbomby: Michelle Rodriguez i Jessicę Albę.

Kuleją natomiast dialogi. Owszem, Maczeta miewa zabawne odzywki („Maczeta nie esemesuje. Maczeta improwizuje”). Ale to nie to co pełne popkulturowej erudycji rozmowy w filmach Quentina Tarantino.

Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Film
Berlinale 2026: represje dla niepokornych i listy proskrypcyjne
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama