Europejski Kongres Gospodarczy

Reklama

Ile państwa w gospodarce

Rząd musi poprawiać otoczenie dla biznesu, tworzyć dobre prawo i świadczyć publiczne usługi na wysokim poziomie. Ale czy będzie dobrym inwestorem?

Publikacja: 15.05.2018 20:55

W panelu „Państwo aktywne w gospodarce – wczoraj i jutro” nawiązywano do planu Morawieckiego.

W panelu „Państwo aktywne w gospodarce – wczoraj i jutro” nawiązywano do planu Morawieckiego.

Foto: Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

– Jeśli chcemy efektywnie zrównywać się z gospodarkami zachodnimi, potrzebujemy aktywnej roli państwa w kilku wymiarach – mówił Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, podczas panelu poświęconego tej tematyce.

Wyjaśniał, że chodzi o takie obszary, jak tworzenie dobrego otoczenia regulacyjnego dla rozwoju biznesu, ukierunkowanie infrastrukturalnych inwestycji publicznych czy stworzenie ekosystemu dla innowacji.

Dobre regulacje

Jeśli chodzi potrzebę poprawy jakości regulacji, z prezesem Borysem zgodzili się wszyscy uczestnicy dyskusji.

– Mamy w Polsce do czynienia z nadprodukcją prawa, z gonitwą legislacyjną, i to w dosyć paradoksalnej formie – mówił Krzysztof Zakrzewski, partner zarządzający w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. – Sporo ustaw powstaje w ekspresowym tempie bez odpowiednich merytorycznych dyskusji i bez koniecznej obróbki prawnej – podkreślał.

Dodał, że ma wiele obaw, czy takie pomysły jak konstytucja dla biznesu, które mają właśnie poprawić warunki dla prowadzenia biznesu w Polsce, sprawdzą się w praktyce.

Reklama
Reklama

– By przeczytać wszystkie nowe regulacje, trzeba by poświęcać 3,5 godziny dziennie – wytykał Marek Jakubiak, poseł Kukiz'15. – Przepisy o VAT mają z milion stron, mamy interpretacje, jak interpretować interpretacje. To absurdalne. Wszystkie ustawy podatkowe należałoby wrzucić do kosza i napisać na nowo.

Mniej zgodni byli paneliści, jeśli chodzi o aktywność państwa w gospodarce pod względem inwestycji i innowacji.

– W Polsce problem polega na tym, że to przedsiębiorcy za mało inwestują w badania i rozwój, więc trudno zgodzić się, że to państwo musi inwestować więcej w tej obszar – zaznaczył Grzegorz W. Kołodko z Akademii Leona Koźmińskiego. Jego zdaniem państwo musi się skupić na działaniach, dzięki którym warunki rynkowe będą sprzyjały zwiększaniu się stopy oszczędności, formowaniu się kapitału i efektywnym inwestycjom biznesu. Uczestnicy dyskusji powątpiewali zaś w sensowność takich projektów rządu jak budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną czy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Jakie inwestycje

Prezes Borys wyjaśniał, że tak duże projekty infrastrukturalne muszą mieć ekonomiczne uzasadnienie, ale i pozwalają nam wykorzystać strategiczne położenie w centrum Europy Środkowo-Wschodniej. Jeśli zaś chodzi o innowacje, to państwo nie ma zamiaru bezpośrednio w nie inwestować. Chodzi o stworzenie takiego systemu ich finansowania z funduszy publicznych, by w pewnym czasie mogły funkcjonować samodzielnie.

– Oczywiście, że jeśli państwo miałoby samo wymyślać innowacyjne produkty, to jedynym zadowolonym byłoby państwo – mówił też Krzysztof Mamiński, prezes PKP. – Jeśli jednak przedsiębiorstwa, niezależnie od tego, czy publiczne czy prywatne, współdziałają na rzecz wypracowania wspólnego, ale wymagającego wsparcia od państwa projektu, to może się udać – wyjaśniał. Jego zdaniem taki mechanizm ma zadziałać przy projekcie Luxtorperda 2.0. Poza tym zdaniem Mamińskiego państwo jest nieodzowne w ogóle w finansowaniu modernizacji infrastruktury kolejowej. Tak jest w krajach rozwiniętych, a także w Polsce.

Grzegorz Kołodko ocenił też, że mimo pewnych zastrzeżeń polityka gospodarcza może być uznana za najlepszą politykę rządu PiS (choć problemem są wciąż nieustabilizowane finanse publiczne i zbyt szybko rosnące w wydatki budżetu). Także mecenas Zakrzewski przyznał, że w tym zakresie można mówić o sukcesach (np. w obszarze wsparcia eksportu).

Reklama
Reklama

- W dyplomacji gospodarczej rząd poczynił ogromny progres. Działania PAIH, KUKE, BGK i innych podmiotów z grupy PFR w trzeba ocenić wysoko – mówił Zakrzewski. Przypomniał, że jeszcze do niedawna w Chinach Polska miała trzech radców handlowych (po jednym w Pekinie, Szanghaju i Hong Kongu), tymczasem Czechy - 60. – W tym czasie w Finlandii mieliśmy zaś 6 przedstawicieli. Wynikało to z podziałów ustalonych jeszcze w latach 70., zmiana priorytetów zajęła nam bardzo wiele lat – zaznaczył Zakrzewski.

Europejski Kongres Gospodarczy
Dezinformacja: jak uodpornić społeczeństwo i polityków
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Europejski Kongres Gospodarczy
Europa ma przyszłość, choć czasy są turbulentne
Europejski Kongres Gospodarczy
Orlen Neptun liczy na aukcje dla kolejnych wiatraków na morzu jeszcze w tym roku
Europejski Kongres Gospodarczy
Europa, Innowacje, Przyszłość – Relacja z Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2025
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama