Dla wielu podatników wrzesień ubiegłego roku stanowił okres finalizacji prac nad wypełnieniem rozszerzonych z początkiem roku 2017 obowiązków w zakresie cen transferowych, aby niespełna trzy miesiące później analizować racjonalność skorzystania z prawa do zastosowania zupełnie nowych reguł dokumentacyjnych za rok 2018. Nowa rzeczywistość cen transferowych bynajmniej nie ogranicza się do kolejnych zmian w wymiarze sprawozdawczym i dokumentacyjnym. Ceny transferowe anno domini 2019 to poza redukcją zakresu dokumentacyjnego przy równoczesnym rozszerzeniu obowiązków sprawozdawczych i informacyjnych przede wszystkim większa restrykcyjność w obrębie obowiązku stosowania się do zasady ceny rynkowej.
Uproszczenie przepisów i redukcja obowiązków administracyjnych
Podwyższenie progów wartości transakcji, których przekroczenie obliguje do sporządzenia dokumentacji cen transferowych, czy też możliwość skorzystania pod pewnymi warunkami ze zwolnienia z obowiązku sporządzania dokumentacji dla transakcji krajowych mogą w istotny sposób ograniczyć obciążenia administracyjne, co zgodnie z uzasadnieniem do wprowadzonych zmian było jednym z głównych celów resortu finansów. Ponadto, intencją projektodawcy było uproszczenie przepisów podatkowych co znalazło odzwierciedlenie chociażby we wprowadzeniu instytucji tak zwanych safe harbours dla transakcji usługowych oraz pożyczek. Komunikacja o redukcji obowiązków i uproszczeniu przepisów nie powinna jednak uśpić czujności podatnika. Zwolnienie z obowiązku dokumentacyjnego nie zwalnia bowiem z konieczności stosowania zasady ceny rynkowej i raportowania transakcji za pośrednictwem TP-R, a beneficjent reguł safe harbours musi posiadać szczegółową kalkulację bazy kosztowej dla nabywanych usług, a pożyczkobiorca stosujący warunki pożyczki z opublikowanego przez MF obwieszczenia (określającego warunki safe harbours dla pożyczek) musi mieć świadomość, że fiskus w dalszym ciągu będzie zainteresowany racjonalnością ekonomiczną takiej właśnie formy udzielenia finansowania (w praktyce może bowiem wystąpić ryzyko reklasyfikacji transakcji).
Abstrahując od powyższego, ocenę zakładanej redukcji obowiązków biurokratycznych wystawi jednak dopiero praktyka. Na jej wysokość wpływ może mieć wprowadzenie nowego narzędzia raportowania TP-R, za pośrednictwem którego podatnik będzie musiał pod rygorem sankcji wynikających z KKS przekazać szereg szczegółowych danych dotyczących realizowanych transakcji, czy też obowiązek sporządzania analizy danych porównawczych dla każdej spośród dokumentowanych transakcji. Ponadto, podatnik dokonujący korekt dochodowości (TP adjustments), musi się liczyć z wieloma obowiązkami formalnymi, choć akurat sam fakt, że ten powszechnie stosowany w rozliczeniach pomiędzy podmiotami powiązanymi mechanizm doczekał się właściwych regulacji należy uznać za korzystną zmianę.
W koncepcję uproszczenia przepisów wpisuje się również wprowadzenie ustawowego słowniczka pojęć właściwych dla zagadnienia cen transferowych. Przykładowo, od roku 2019 w księgach rachunkowych podatników nie ujmuje się już „innych zdarzeń", choć nowa definicja transakcji kontrolowanej, potwierdza obowiązek bardzo szerokiego rozpatrywana zakresu przedmiotowego regulacji cen transferowych. Zgodnie bowiem z ustawową definicją przez transakcję kontrolowaną należy rozumieć identyfikowane na podstawie rzeczywistych zachowań stron działania o charakterze gospodarczym, w tym przypisywanie dochodów do zagranicznego zakładu, których warunki zostały ustalone lub narzucone w wyniku powiązań.
Uszczelnianie systemu
Poza ideami uproszczenia systemu podatkowego i redukcji obowiązków administracyjnych, wprowadzone z początkiem stycznia 2019 roku zmiany w regulacjach obejmujących zagadnienie cen transferowych miały na celu uszczelnienie systemu podatkowego.