Reklama

Nie musimy przyjmować euro w styczniu 2011 r.

Nie milkną echa deklaracji premiera Donalda Tuska o szybkim wejściu Polski do eurolandu

Aktualizacja: 13.09.2008 02:14 Publikacja: 13.09.2008 02:02

Euro

Euro

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

– Przyjęcie euro nie musi koniecznie mieć miejsca na początku 2011 r. – powiedział w piątek Jacek Rostowski, minister finansów.

To samo mówił „Rz” jeszcze w środę premier Donald Tusk. – Do strefy euro nie musimy wejść 1 stycznia 2011 r., ale może w drugiej połowie roku lub pod jego koniec – stwierdził wtedy.

– Rok 2011 jest, delikatnie mówiąc, bardzo ambitny – zauważył w piątek Sławomir Skrzypek, prezes NBP. Ambitny, bo, jak podkreślają eksperci, termin 1 stycznia 2011 r. jest nierealny z technicznych powodów.

Inna sprawa, czy możliwe jest przyjęcie euro, jak deklarują Tusk i Rostowski, w trakcie roku kalendarzowego. Nikt tego dotąd nie próbował, zmiana waluty zawsze odbywała się na przełomie lat.

7 groszy w ciągu kilku minut umocnił się złoty wobec euro po środowej deklaracji premiera

Reklama
Reklama

Oprócz uwarunkowań technicznych rząd będzie musiał też się zmierzyć z otoczeniem politycznym. Wicepremier Waldemar Pawlak przyznał w piątek, że do przyjęcia euro w Polsce konieczna jest zmiana konstytucji. A to w obecnym układzie sił w Sejmie będzie trudne. – Dajmy szansę. Może posłowie PiS w tej sprawie rozważą wszystkie argumenty i zagłosują „za” – wyraził nadzieję Pawlak.

Dla posłów PiS kluczowa będzie opinia prezydenta. A tej na razie nie ma. – Prezydent będzie chciał poznać szczegółowe wyliczenia dotyczące skutków gospodarczych przyjęcia euro – zapowiedział Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta. Oceniane będą skutki „nie dla przyjaciół PO z giełdy i spekulantów walutowych” – jak wyraził się Kamiński, ale dla zwykłego człowieka.

Wszyscy komentatorzy są zgodni, że ogłoszona przez premiera szybka ścieżka wejścia do strefy euro oznacza ciężką pracę. – Rząd zobowiązuje się do przyspieszenia reform. Chodzi o dalsze uzdrowienie finansów publicznych i uelastycznienie rynku pracy – przypomina Leszek Balcerowicz, były prezes NBP.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama