Reklama
Rozwiń
Reklama

Złoty traci, giełdy spadają

WIG20 traci prawie sześć procent, ale mimo to warszawska giełda nie zawiesi notowań. Złoty osłabiła się o 3 proc. względem franka i 4 proc. względem dolara. Na giełdach całego świata kolejny czarny poniedziałek

Aktualizacja: 06.10.2008 21:24 Publikacja: 06.10.2008 12:12

Indeksy w Europie FTSE, DAX i CAC straciły dziś po około siedem procent. Na dużym minusie zaczęły się notowania za oceanem, indeks DJIA szybko spadł poniżej 10 tys. punktów.

Prawdziwe trzęsienie ziemi przeżyły dziś rynki wschodzące - ich syntetyczny indeks MSCI spadł o 8,2 proc. - najwięcej od dwudziestu lat. Indeks giełd w Moskwie straciły 16 proc. - handel zawieszono. O 15 proc. spadł brazylijski indeks Bovespa, a indeks giełdy w Arabii Saudyjskiej stracił 9,8 proc. Indeksy w Chinach i Indiach schudły o trochę ponad 5 proc.

Według maklerów za spadki wciąż odpowiedzialny jest kryzys na rynku finansowym. A kłopoty niemieckiego banku hipotecznego Hypo Real Estate pokazują, że również Europa jest poważnie zagrożona wpływem załamania rynku hipotecznego w USA.

Euro spadło dziś gwałtownie do dolara do poziomu 13-miesięcznego minimum. To skutek obaw, że kryzys obejmie teraz Europę oraz nieuzgodnienia przez przywódców w weekend europejskiego „planu Paulsona”.

Złoty mocno osłabiła się do głównych walut. Frank szwajcarski podrożał o 3 proc. i kosztował pod koniec dnia 2,2354 zł, dolar zyskał 4 proc. i kosztuje 2,5619 zł.

Reklama
Reklama

Na świecie ucieczka od tzw. carry trade wzmocniła japońskiego jena, który zyskał 4 proc. względem dolara. Inwestorzy, którzy wcześniej sprzedawali jena aby inwestować w ryzykowne operacje zamykają pozycje na wielką skalę.

- Duża zmienność rynków jaką obserwujemy to oznaka wyczerpywania się trendu spadkowego. Wiele faktów świadczy o tym, że jesteśmy w kształtowaniu się dołka - powiedział agencji Reutera zarządzający DWS TFI, Tomasz Filipiak.

[srodtytul]Giełda nie zawiesi notowań[/srodtytul]

W rozmowie z [link=http://www.rp.pl/temat/5.html]rp.pl[/link] prezes warszawskiej giełdy Ludwik Sobolewski powiedział, że mimo dużych spadków nie rozważa on zawieszenia notowań na GPW. Według prezesa giełdy nie ma fundamentalnych przesłanek do tak panicznej wyprzedaży akcji w Warszawie.

[wyimek]Widzimy obecnie, że wraz z upadkiem wielkich banków pieniądze znikają. One są niczym, a wszystkie te sprawy w rzeczywistości są drugorzędne. Powinien pamiętać o tym każdy, kto buduje tylko na rzeczach widocznych, takich jak sukces, kariera, pieniądze. Tylko słowo Boże jest trwałą rzeczywistością - powiedział papież Benedykt XVI otwierając obrady synodu biskupów[/wyimek]

- Do tej pory nie mieliśmy przesłanek wskazujących na zawieszenie notowań - mówi Ludwik Sobolewski. Dziś kolejny raz przy gigantycznych spadkach zawieszone zostały notowania w Rosji.

Reklama
Reklama

Według szefa giełdy powodem ogromnej przeceny na rynkach akcyjnych w Europie są obawy o system bankowy na Starym Kontynencie. - Wciąż nie wiemy czy wspólne działanie państw Unii Europejskiej do prowadzi do powstania czegoś na zasadzie planu Paulsona - mówi Sobolewski.

- Zamieszanie również na naszym rynku jeszcze potrwa - twierdzi szef GPW. Obecne silne spadki wynikają z dużego zaangażowania inwestorów zagranicznych na GPW, którzy są teraz w odwrocie - dodaje.

KGHM, który ma jeden z największych udziałów w WIG20, stracił około 8 proc., spółka cierpi z powodu spadających cen ropy miedzi na światowych rynkach. Jak podała agencja Bloomberg rekomendację "poniżej rynku" dla KGHM wydał Merill Lynch.

Od gwałtownego spadku cen akcji rozpoczęły się sesje na dwóch największych giełdach w Rosji - RTS i MICEX. W ciągu pierwszych 25 minut indeks RTS spadł o 7,8 proc. natomiast wskaźnik MICEX zjechał o 10,3 proc.

Wcześniej fala spadków przetoczyła się przez Azję. Japoński indeks Nikkei stracił ponad 4 proc. i mając 10 473 pkt. zakończył sesję najniżej od pięciu lat.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama