Reklama
Rozwiń
Reklama

Światowe giełdy znów w panice

Inwestorzy wyprzedają akcje w obawie przed globalną recesją. Indeks Standard & Poor’s 500 spadł o 6,1 proc. do poziomu najniższego od kwietnia 2003 roku, WIG20 stracił 7,6 proc.

Publikacja: 23.10.2008 03:52

Światowe giełdy znów w panice

Foto: AFP

Przez światowe rynki przeszła kolejna fala ogromnych spadków. – Inwestorzy za wszelką cenę sprzedają ryzykowne aktywa, co widać nie tylko na rynku akcji – mówi ”Rz” Guenther Artner, strateg akcji z austriackiego Erste Banku. ”Amerykańska gospodarka będzie się kurczyć przez co najmniej cztery kwartały. Niemal w tym samym momencie w fazę recesji wejdzie Europa” – napisali w raporcie analitycy szwajcarskiego banku UBS.

W obawie przed drastycznym spowolnieniem mocno tanieje też ropa, która spadła poniżej 70 dolarów za baryłkę, i surowce. Notowania spółek wydobywczych ciągnęły w dół rynki kapitałowe na całym świecie.

Kolejna czarna sesja na światowych giełdach rozpoczęła się od dużych spadków w Azji, gdzie indeks giełdy w Hongkongu spadł o 5,15 proc., a japoński Nikkei 225 stracił aż 6,79 proc. W ślad za spadkami w Azji taniały wczoraj akcje na europejskich rynkach.

Na wartości traciły wczoraj główne indeksy 18 zachodnioeuropejskich giełd, a wskaźnik DJ Euro Stoxx 50 grupujący największe firmy zmniejszył się aż o 5,43 proc. Wskaźnik francuskiej giełdy CAC 40 spadł o 5,10 proc., a brytyjski FTSE 100 o 4,46 proc. Dzień na minusie zakończyły też giełdy amerykańskie: Dow Jones po burzliwej sesji stracił 5,82 proc., a S&P 500 – 6,1 proc. Ten ostatni indeks znalazł się na poziomie najniższym od kwietnia 2003 roku.

Najmocniej jednak wyprzedawane są papiery na rynkach wschodzących. – Dużą część podaży wywołują umorzenia w funduszach inwestycyjnych, które muszą sprzedawać akcje – mówi Guenther Artner.

Reklama
Reklama

Wskaźnik MSCI Emerging Markets, pokazujący sytuację na giełdach 23 rynków wschodzących, stracił blisko 8 proc. i znalazł się na najniższym poziomie od maja 2005 roku. Najmocniej – ponad 10 proc. – staniały akcje w Brazylii (notowania zawieszono) i Argentynie. Władze tej ostatniej zapowiedziały nacjonalizację funduszy emerytalnych. Inwestorzy, uciekając z rynku, doprowadzili nawet do blisko 17-proc. spadków, później częściowo odrobionych.

Mocno taniały również papiery w naszym regionie, gdzie liderem spadków była Warszawa. WIG20 spadł o 7,60 proc., podczas gdy spadki w Czechach i na tonących w problemach Węgrzech były prawie dwa razy mniejsze.

[ramka]Zaczęło się od bankructwa Lehman Brothers. Od tego momentu światowi inwestorzy zaczęli masowo pozbywać się papierów spółek. [/ramka]

[ramka]Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner zaproponowałanacjonalizację funduszy emerytalnych. Ich aktywa to 29 mld dol., a rząd chce kontrolować dziesięć funduszy, które należą m.in. do brytyjskiego HSBC Holdings czy hiszpańskiego Banco Bilbao Vizcaya Argentaria. Argentyńskie fundusze mają 5-proc. udział w kapitalizacji giełdy w Buenos Aires, a 55 proc. ich aktywów to argentyńskie obligacje. Teraz propozycją pani prezydent zajmie się parlament.

[i]k.o., bloomberg[/i] [/ramka]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama