Zmniejszenie VAT z 18 do 10 proc. zaproponował w czwartek Siergiej Mironow, przewodniczący Rady Federacji – wyższej izby rosyjskiego parlamentu.

– Niedawne obniżenie o 4 punkty procentowe, do 20 proc., podatku od dochodów dla firm da w warunkach kryzysu niewielki efekt, bo mało kto teraz ma w ogóle jakieś dochody – zauważył Mironow i zaproponował bardziej radykalne pociągnięcie, czyli obniżkę VAT. Od dawna domagają się tego rosyjscy przedsiębiorcy.

– Wprowadzenie 10-procentowego VAT z wsteczną datą od pierwszego stycznia spowoduje, że do naszych przedsiębiorstw wróci 830 mld rubli (23,7 mld dol.). Te środki pozwolą zachować miejsca pracy – przekonuje deputowany.

Zwrot VAT dałby firmom środki, w sytuacji gdy otrzymanie kredytu w bankach stało się niezwykle trudne.

Rosja szykuje też kolejne oszczędności w państwowych wydatkach. Nowy projekt budżetu zakłada cięcia wydatków o 21 proc. Dzięki temu według Ministerstwa Finansów uda się dopiąć go z deficytem na poziomie 8 proc. – pisze gazeta „Wiedomosti”. Rząd robi wszystko, żeby ograniczyć lukę w państwowej kasie, bo deficytowe mają być też według prognoz budżety w kolejnych dwóch latach, a na ich pokrycie potrzebne są pieniądze z państwowych rezerw, których jest coraz mniej. W związku z tym, że w nowym budżecie pojawią się wydatki antykryzysowe (mają stanowić 25,7 proc.), konieczne są cięcia wcześniej zaplanowanych pozycji wartych 1,9 tryliona rubli.

Obecny budżet zakłada, że baryłka ropy będzie kosztowała 95 dol., a wzrost PKB wyniesie ok. 6,5 proc. Nowy projekt przewiduje, że baryłka ropy będzie kosztowała 41 dolarów, przy czym każde 5 dolarów zniżki zaowocuje wzrostem deficytu o 0,8 proc.

Uwzględniony w ustawie spadek PKB ma wynieść 2,2 proc, jednak zdaniem niektórych analityków produkcja spadnie przynajmniej dwukrotnie bardziej.