Z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi mają do czynienia ci klienci, którzy kupili polisę z funduszem lub polisę inwestycyjną.

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,1,464977.html]Zobacz wyniki funduszy dynamicznych[/link][/b]

Polisa z funduszem należy do najpopularniejszych ubezpieczeń na życie. Zapewnia ochronę (w razie śmierci ubezpieczonego wskazane przez niego osoby dostaną świadczenie) i daje możliwość gromadzenia kapitału.

Składka, którą wpłacamy co miesiąc (albo co kwartał, pół roku, rok lub jednorazowo), jest dzielona. Część pieniędzy trafia na nasze indywidualne konto i te sumy towarzystwo inwestuje. Trzeba jednak pamiętać, że firma nie gwarantuje kwoty, którą dostaniemy po zakończeniu oszczędzania. Zależy ona od osiągniętych zysków. Pośrednio mamy wpływ na wysokość sumy zgromadzonej na naszym koncie poprzez wybór funduszy, w które będą inwestowane nasze pieniądze.

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,2,464977.html]Zobacz wyniki funduszy rynku pieniężnego[/link][/b]

Reszta płaconej przez nas składki jest przeznaczona na opłacenie polisy na życie. Suma ubezpieczenia jest ustalana przez klienta.

Zanim dojdzie do podziału składki na dwie części, towarzystwo pobiera z niej różne opłaty. Są one największe w pierwszych latach po podpisaniu umowy. Wtedy często tylko 25 – 30 proc. wpłacanych środków jest inwestowanych (w pierwszym roku z reguły jeszcze mniej). Skutek jest taki, że po kilku latach systematycznego przekazywania pieniędzy na koncie klienta jest mniej, niż wpłacił, choć towarzystwo osiągnęło zyski z inwestycji. Oszczędności opłaca się wycofać dopiero po wielu latach, np. 10 – 15. Wadą takiej polisy jest to, że klient nie wie, ile tak naprawdę dostanie, gdy zrezygnuje z ubezpieczenia.

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,3,464977.html]Zobacz wyniki funduszy obligacji[/link][/b]

Coraz popularniejsze stają się polisy inwestycyjne. Składka wpłacana przez klienta prawie w całości jest przeznaczana na inwestycje. Część ochronna (musi być, bo w końcu polisę sprzedaje towarzystwo ubezpieczeń na życie) jest marginalna. Zaletą tych produktów jest przejrzystość. Klient dokładnie wie, ile z jego składki firma pobierze w formie opłat.

Podobnie jak w przypadku ubezpieczenia z funduszem, także z polis inwestycyjnych opłaca się zrezygnować nie wcześniej niż dopiero po kilkunastu latach, ponieważ na początku okresu oszczędzania tzw. opłata likwidacyjna może być bardzo wysoka. Czasami w pierwszych dwóch latach trwania umowy wynosi ona 99 proc. zgromadzonych środków.

[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,4,464977.html]Zobacz wyniki funduszy gwarantowanych[/link][/b]

Towarzystwo właściwie zabiera wszystko, bo występuje jeszcze opłata od wykupu polisy. Zmniejsza się ona w kolejnych latach. Na przykład w czwartym roku może wynosić 70 proc., w ósmym – 30 proc., a po upływie dziesięciu lat od podpisania umowy może jej w ogóle nie być.

[b][link=http://rzeczpospolita.pl/pieniadze/wyniki7letnie.PDF]Zobacz kto zarobił najwięcej w długim okresie[/link][/b]