Reklama
Rozwiń
Reklama

Perełka wśród producentów słodyczy

Wawel od wielu lat zaskakuje rynek swoimi wynikami. Gdy jego konkurenci narzekają na trudną sytuację w branży, ta firma dynamicznie zwiększa nie tylko sprzedaż, ale również zyski

Publikacja: 24.04.2012 16:05

Perełka wśród producentów słodyczy

Foto: spółka

W 2011 r. jego obroty wzrosły o 26 proc., do ponad 474 mln zł, a zysk netto o 18 proc., do 56,7 mln zł. Spółka zwiększyła też eksport.

Zdaniem analityków Wawel najlepiej ze wszystkich producentów słodyczy poradził sobie w trudnym 2011 r., kiedy ceny surowców

bardzo mocno poszły w górę (sam cukier zdrożał o 50 proc.). Dla porównania rentowność operacyjna Coliana w 2011 r. wyniosła 4 proc., Mieszka 9,6 proc., a Wawelu aż 14 proc. Za tak imponujące pojawienie się na Liście 500 spółka otrzymała też tytuł Najlepszego Debiutanta.

– Zamierzamy dalej rozwijać biznes i poprawiać wyniki – deklaruje Dariusz Orłowski, prezes spółki. Sama firma szczyci się tradycjami sięgającymi końca XIX wieku. W 1898 r. Adam Piasecki założył w Krakowie spółkę cukierniczą. Swój pierwszy sklep otworzył w kamienicy przy rynku. Po II wojnie światowej trzy konkurencyjne zakłady połączono w jedną firmę i w 1951 r. powstały Zakłady Przemysłu Cukierniczego Wawel. Wkrótce firma stała się jednym z czołowych producentów słodyczy w Polsce.

Rosnąca konkurencja sprawiła, że w 1992 r. zarząd podjął decyzję o prywatyzacji. W wyniku przekształceń powstała spółka Zakłady Przemysłu Cukierniczego Wawel SA. Przełomowym wydarzeniem był jej debiut na warszawskiej giełdzie w 1998 r. Inwestorzy mogą mieć powody do zadowolenia. Nawet w czasie dekoniunktury akcje Wawelu zachowywały się zdecydowanie lepiej niż rynek. W 2011 r. zdrożały o 14 proc., podczas gdy indeks WIG spadł o prawie 22 proc. Obecnie kapitalizacja spółki przekracza już 800 mln zł.

Reklama
Reklama

Flagowe marki spółki to m.in. Kasztanki, Michałki i batony Maciek. Wawel jest również znany z tego, że wypuszcza na rynek specjalne limitowane edycje swoich produktów, w opakowaniach kojarzących się z daną okazją – np. z Walentynkami, Wielkanocą, Dniem Dziecka czy Bożym Narodzeniem.

Firma dba o swoje marki. Nie szczędzi pieniędzy na promocje i marketing. W 2011 r. przeprowadziła w telewizji liczne kampanie reklamowe. Orłowski twierdzi, że kluczem do sukcesu Wawelu są realizowane inwestycje. Dzięki nim firma dysponuje nowoczesnym parkiem maszynowym, o którym wielu konkurentów może tylko pomarzyć. – Dzięki temu jesteśmy w stanie oferować coraz lepsze produkty – podkreśla prezes. W 2011 r. spółka zainwestowała ok. 40 mln zł. W czasie gdy większość firm redukowała zatrudnienie, Wawel je zwiększył. Zatrudnia obecnie około 800 osób. Co ważne, rosnącemu zatrudnieniu towarzyszy wzrost wydajności.

Wawel wyróżnia się również tym, że praktycznie nie ma zadłużenia. – Nie korzystamy z kredytów. Inwestycje realizujemy ze środków własnych – mówi Orłowski. Obiecuje, że firma nie spocznie na laurach. W tym roku w rozwój biznesu zainwestuje ponad 20 mln zł.

Wawel wyróżnia się na tle konkurentów również strategią. Większość z nich realizuje przejęcia, które w dłuższej perspektywie nie zawsze okazują się słuszną decyzją. – My nie planujemy akwizycji. Tak jak do tej pory, zamierzamy rozwijać się organicznie – mówi prezes. Zaznacza jednocześnie, że Wawel nie zarzeka się, iż nigdy nie będzie przejmować. – Wszystko zależy od tego, czy pojawi się ciekawa okazja – dodaje.

Wawel wyspecjalizował się w produkcji słodyczy i na razie nie ma pokus, aby rozszerzać ofertę na inne segmenty. – Nie ma takich potrzeb, bo wciąż jest duży potencjał rozwoju na tym rynku, gdzie jesteśmy obecnie. Być może za 5 – 7 lat to się zmieni i wówczas będziemy szukać innych segmentów – mówi Orłowski.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama