O strategii cyfryzacji państwa, ale też wpływie internetu na rozwój Polski i rodzimego biznesu dyskutowali w piątek uczestnicy debaty zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą". – W 2006 r., kiedy zaczynałam pracę w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, było ok. 800 tys. linii internetowych, w większości wdzwanianych. Rzeczywistość bardzo szybko się jednak zmieniała, podobnie jak ceny za internet. Sześć lat przeniosło nas w zupełnie inną epokę i w 2012 r. było już 11 mln klientów – wspominała Anna Streżyńska, minister cyfryzacji.
Jak przyznała, teraz nie przykłada już nadmiernej wagi do takich statystyk. – Rynek interesuje mnie teraz dlatego, że wciąż, niestety, są miejsca, gdzie internetu nie ma, ale tam gdzie on zawitał, dynamika zmian jakościowych i cenowych jest zadowalająca, choć nadal mamy Polskę dwóch prędkości. Zupełnie inne ceny są w dużych miastach, gdzie jest pełna konkurencja, duża presja telewizji kablowych i głęboka penetracja komórkowa, i zupełnie inne przy niskiej jakości usług w małych miejscowościach i na wsiach – tłumaczyła szefowa resortu cyfryzacji. Rząd dostrzega ten rozdźwięk, ale za pozytyw uznaje fakt, że większość Polaków dostęp do internetu (stacjonarny lub komórkowy) posiada. Teraz chodzi o zapewnienie całego spektrum usług przydatnych dla obywateli i biznesu.
I właśnie z tej perspektywy rozwój sieci w Polsce oceniała Kinga Piecuch, prezes SAP Polska. – Jako obywatelkę i matkę cieszy mnie szeroki dostęp do wiedzy i rozrywki, bankowe przelewy elektroniczne i to, że internet ułatwia życie osobom starszym zarówno w pracy, jak i w kontakcie z rodziną czy znajomymi. To szansa na aktywizację ludzi starszych i tym samym niejako odmłodzenie społeczeństwa. Z kolei z perspektywy młodego pokolenia to znacznie większe szanse rozwoju – mówiła Piecuch. Wskazała jednak i na dużą słabość, którą odczuwa spora część społeczeństwa, w szczególności przedsiębiorcy, jaką jest brak sieci w pociągach PKP InterCity oraz w samolotach PLL LOT.
Usługi wysokiej jakości
– Przez ostatnie 30 lat doszło do trzech rewolucji. Pierwszą była komputeryzacja. Drugą internet w klasycznym wydaniu i trzecią, chyba najważniejszą, jest mobilność, czyli dostęp do usług przez internet wszędzie. Dzięki mobilności zmieniają się modele biznesowe całych sektorów. Fascynujące jest to, że każda fala zmian niesie ze sobą nowe możliwości zarówno dla graczy dużych, jak i małych. Teraz mamy do czynienia z fenomenem start-upów. Ciągle powstają nowe firmy i pojawiają się nowe pomysły – mówił Jarosław Chudziak, wiceprezes Accenture Polska. W jego ocenie jeśli idzie o usługi internetowe, to jako kraj nie mamy się czego wstydzić. – Choć ogólnie nie można powiedzieć, że jesteśmy liderem, to w części dziedzin kreujemy nowe rozwiązania. Tworzy je np. polski sektor bankowy w zakresie bankowości mobilnej. Polskimi rozwiązaniami w tej dziedzinie inspirują się nie tylko w Europie, ale i w USA czy Hongkongu – wyjaśniał Chudziak.