Reklama
Rozwiń
Reklama

Złoty na razie stabilny

Analitycy oczekują dalszego umacniania się złotego względem euro. Mediana ich przewidywań dotyczących kursu na koniec roku to, według agencji Bloomberga, 3,78 EUR/PLN

Publikacja: 29.03.2010 01:50

Złoty na razie stabilny

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Największego umocnienia naszej waluty spodziewają się specjaliści z czeskiego CSOB. Ich zdaniem na koniec grudnia za euro będziemy płacić 3,3 zł. Odmiennego zdania są analitycy Banku Pekao, którzy w piątkowym raporcie wyznaczyli docelowy kurs na koniec roku na poziomie 4,15 EUR/PLN.

Jeszcze wyższego kursu, 4,20 EUR/PLN, eksperci z Banku Pekao spodziewają się na koniec II kwartału. To oznacza, że w ciągu nieco ponad trzech miesięcy złoty miałby osłabić się o około 8 proc. Również tutaj na drugim biegunie jest CSOB, którego zespół analityczny przewiduje, że kurs spadnie do 3,6 EUR/PLN. Mediana prognoz z ponad 20 instytucji finansowych wskazuje, że w połowie roku euro będzie warte 3,9 zł, a zatem o 1 grosz mniej niż w ostatni piątek.

Analitycy spodziewają się, że dopiero w ostatnich trzech miesiącach tego roku nasza waluta gwałtownie się umocni, bo przeciętna prognoza na koniec III kwartału to poziom wciąż zbliżony do dzisiejszego, czyli 3,87 EUR/PLN.

O tym, że złoty dalej się będzie umacniał względem euro, mówił też w piątek w wywiadzie dla Bloomberga Miroslav Plojhar, ekonomista JPMorgan. – To z kolei przełoży się na wolniejszy wzrost cen i będzie odwodziło bank centralny od zaostrzania polityki monetarnej – podkreślił. Jego zdaniem z podobną sytuacją będą mieć do czynienia również inne kraje naszego regionu. Dodał, że obecne kursy nie odzwierciedlają potencjału wzrostu PKB tych krajów. W piątek w ciągu dnia nasza waluta osłabiła się względem euro o 2 grosze.

[ramka][srodtytul]RPP Milczenie będzie dłuższe[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Jednym z istotnych czynników wpływających na notowania złotego są decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące wysokości stóp procentowych. A także wypowiedzi członków rady – sygnalizujące, jakie mogą być najbliższe działania banku centralnego. W rozpoczętej właśnie kadencji RPP wypowiedzi będzie mniej. Powód? Nowa rada wydłużyła okres, w którym jej członkowie nie wypowiadają się publicznie na temat polityki pieniężnej.

W poprzedniej kadencji obowiązywała zasada, że takich wypowiedzi nie ma tydzień przed comiesięczną decyzją o wysokości stóp. Nowa rada zdecydowała, że jej pojedynczy członkowie nie będą udzielać wywiadów również dwa dni po decyzji. Ponieważ ostatnim dniem posiedzenia jest zwykle środa, oznacza to w praktyce, że wypowiedzi członków RPP nie będzie do końca tygodnia, w którym odbywało się posiedzenie.

– To dobre posunięcie. Decyzję RPP powinien tłumaczyć komunikat po posiedzeniu, a nie poszczególni członkowie rady, którzy siłą rzeczy prezentują własny punkt widzenia – skomentował Bartosz Pawłowski, strateg w BNP Paribas w Londynie. [/ramka]

Czytaj też na [link=http://www.parkiet.com/artykul/10,911512.html]www.parkiet.com[/link]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama