Reklama

Polska już za ciasna dla Asseco

Kryzys finansowy i ostrożniejsze planowanie wydatków na informatykę w firmach nie zmniejszają zapału Adama Górala, który spodziewa się, że także 2009 r. będzie dobrym rokiem dla jego grupy

Aktualizacja: 04.05.2009 12:44 Publikacja: 29.04.2009 01:09

Polska już za ciasna dla Asseco

Foto: Rzeczpospolita

– Nasz rynek informatyczny jest specyficzny. Mamy na nim firmy małe i kilka dużych. Pośrodku jest wielka dziura, bo wszystkich przejęło już Asseco – usłyszałem kilka miesięcy temu od jednego z czołowych menedżerów polskiej branży IT. Mówił to jeszcze przed tym, jak jesienią Asseco wchłonęło ABG, która dostarcza systemy informatyczne dla rolnictwa. To ostatni tej wielkości podmiot połknięty na polskim rynku.

Adam Góral, szef Asseco Poland, teraz skupił się na ekspansji na rynki zagraniczne. Grupa działa w 16 krajach Europy, a plany są mocarstwowe. Po przejęciu za ponad 15 mln euro hiszpańskiej grupy Raxon Informatica powstaje właśnie Asseco Spain, które pomoże w zdobyciu partnerów w Portugalii. Trwa ekspansja na Bałkanach, gdzie działa Asseco South Eastern Europe. W planach jest utworzenie Asseco Skandynawia, które obejmie także kraje bałtyckie. Kryzys? Trudniej dostępny kredyt? Zagraniczne poszukiwania partnerów Asseco amortyzuje rezerwa gotówki. W kasie firmy na koniec 2008 r. leżało ponad 450 mln zł.

Początki, sięgające 1991 r., nie zapowiadały takiego rozmachu. Adam Góral, który wcześniej próbował swoich sił jako wykładowca akademicki i producent keczupu, założył firmę COMP Rzeszów. Spółka dostarczała oprogramowanie raczkującym wtedy bankom spółdzielczym. COMP stopniowo poszerzał swoją ofertę o systemy dla ubezpieczalni czy administracji. We wrześniu 2004 r. spółka zadebiutowała na GPW, a w 2005 r. zmieniła nazwę na Asseco Poland SA.

Rozpoczęła się seria przejęć – pod koniec 2006 r. Asseco przejęło giełdowy Softbank. Kapitalizacja spółki Adama Górala była w tym czasie większa niż Prokom Software Ryszarda Krauzego, który był głównym udziałowcem Asseco. Rok później Adam Góral przejął spółkę-matkę. Transakcję sfinalizowano wiosną 2008 r. Warta ok. miliarda zł fuzja katapultowała Asseco do pierwszej dziesiątki działających w Polsce firm informatycznych (większe są np. HP Polska czy IBM). Prokom Software zniknął z giełdy, a Ryszard Krauze oddał tytuł króla polskiej branży IT. W ubiegłym roku Asseco wchłonęło też takie firmy jak matrix42, update4U, Pexim Cardinfo i Antegra.

Rok po umowie z Prokomem, jesienią 2008 r., Asseco Poland wchłonęło ABG dostarczające systemy informatyczne Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po tej transakcji firma objęła swoimi kompetencjami praktycznie wszystkie najważniejsze obszary polskiego rynku informatycznego.

Reklama
Reklama

Chcąc zaprzeczyć opiniom, według których Asseco wciąż korzysta z efektu fuzji, prezes Góral przy okazji prezentacji ostatnich wyników podkreślał, że portfel zamówień grupy na 2009 r. przekroczył już 1,6 mld zł, a samego Asseco Poland – 700 mln zł (dane z początku marca). Obawy może jednak budzić fakt, że dwie największe grupy klientów grupy to branże najbardziej dotknięte kryzysem – sektor finansowy (38,5 proc. przychodów grupy w 2008 r.) i firmy (32,9 proc.). Z kolei administracja publiczna (odpowiada za 28 proc. przychodów grupy) nie spieszy się – przynajmniej w Polsce – z dalszą informatyzacją. Dlatego Adam Góral z nadzieją patrzy na Bałkany i kraje takie jak Bułgaria czy Rumunia, które pod względem informatyzacji administracji są na poziomie Polski z połowy lat 90.

Jak twierdzi Adam Góral, kryzys gospodarczy to coś pomiędzy stanem umysłu a samospełniającą się przepowiednią. Kto jej ulegnie, tego dopadnie. Kto myśli trzeźwo, nie rezygnuje ze swoich planów. Choć będąc w obecnej sytuacji prezesem Asseco Poland, łatwo jest coś takiego powiedzieć.

Tomasz Boguszewicz

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama