Reklama

Tanieje energia dla biznesu

Firmy trochę odetchnęły, bo ceny spadły. Ale w 2010 r. znów mogą być bardzo wysokie

Publikacja: 16.06.2009 02:20

roczne wydatki małych firm na energię elektryczną

roczne wydatki małych firm na energię elektryczną

Foto: Rzeczpospolita

Kolejne spółki handlujące energią ogłaszają nowe stawki dla odbiorców przemysłowych. Klienci największej w kraju firmy z tej branży, Polskiej Grupy Energetycznej, mogą zaoszczędzić nawet kilkanaście procent. Dwukrotnie już w tym roku na obniżkę cen zdecydował się szwedzki koncern Vattenfall; na Górnym Śląsku najpierw ceny spadły o 5 proc., a od lipca o kolejne 7 proc.

Enea, która obsługuje ok. 300 tys. firm w północno-zachodniej Polsce, od czerwca obniżyła stawki średnio o 4 proc. Najbardziej skorzystał drobny biznes (czyli tzw. grupa C), dla którego energia staniała o 8 proc.

Tam gdzie nie ma obniżek cen, stosowane są inne zachęty. W Tauronie, który jest właścicielem dwóch dużych spółek obrotu: Energa Pro i Enion, przedsiębiorcy mogą renegocjować umowę. Klienci biznesowi gdańskiej Energi mogą skorzystać z wydłużonego – z 14 do 60 dni – terminu płatności za energię.

Eksperci uważają, że obniżki wprowadzą wszystkie firmy handlujące energią. Zdaniem przedsiębiorców jest to efekt recesji.

– Gdyby nie kryzys, firmy energetyczne nie zmniejszyłyby cen. Teraz, gdy popyt spada, okazuje się, że niektóre zakontraktowały za dużo energii na 2009 r. Starają się więc pozbyć nadwyżek i dlatego cena na rynku hurtowym spada – mówi Henryk Kaliś, prezes Forum Odbiorców Energii. – Obawiamy się, że za kilka miesięcy ceny znów będą bardzo wysokie, tak jak pod koniec 2008 r.

Reklama
Reklama

Od czasu uwolnienia cen dla firm koszty energii systematycznie rosną, ale zimą zeszłego roku biły rekordy. Opłaty za elektryczność w niektórych przedsiębiorstwach zwiększyły się nawet o jedną trzecią. Firmy i zrzeszenia branżowe alarmowały Urząd Regulacji Energetyki oraz rząd, że wzrost rachunków za energię może doprowadzić do licznych bankructw. Nie przyniosło to jednak większego skutku.

Ceny na rynku hurtowym w ciągu ubiegłego roku podskoczyły ze 140 zł do 220, a nawet 240 zł za megawatogodzinę. Teraz wynoszą ok. 175 zł. I jest to ok. 10 zł więcej niż w kwietniu. Trudno przewidzieć, czy stawki utrzymają się na takim poziomie do końca tego roku.

Zdaniem Grzegorza Lota, dyrektora ds. marketingu w Vattenfall Polska, ceny energii na rynku hurtowym będą zależeć od sytuacji gospodarczej kraju i od pogody. Latem w czasie upałów popyt na prąd rośnie ze względu na klimatyzację. A jednocześnie elektrownie wykorzystują ten okres do prac remontowych i wyłączają część bloków. Możliwy jest więc wzrost cen.

– Jeżeli prognozy niektórych ekonomistów sprawdzą się i faktycznie sytuacja gospodarcza w kraju zacznie się poprawiać, to w przyszłym roku ceny będą wyższe – uważa Grzegorz Lot. – Ale wzrost nie powinien być znaczący. Stawki dojdą do ok. 200 zł za megawatogodzinę.

Zakłady przemysłowe obawiają się, że energia podrożeje bardziej.

– Już pojawiają się oferty dla przemysłu z ceną ok. 210 zł za megawatogodzinę – mówi Henryk Kaliś. – Jeśli dodamy do tego akcyzę, to mamy ponad 220 zł. Jest to nie do przyjęcia dla odbiorców przemysłowych. Dlatego obawiam się, że znów może dojść do takiego konfliktu jak pod koniec zeszłego roku.

Reklama
Reklama

W gospodarstwach domowych i w drobnym biznesie sytuacja gospodarcza nie miała wpływu na zapotrzebowanie na energię. Spadek popytu widoczny jest w niektórych regionach, tam gdzie kryzys spowodował ograniczenie produkcji przemysłowej. Grzegorz Lot z Vattenfallu przyznaje, że na Górnym Śląsku duże zakłady zmniejszyły odbiór energii. W skali roku może to być spadek nawet o 10 proc.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama