Po spadkowej wtorkowej sesji kurs Synthosu rósł wczoraj nawet o 4 proc., do 4,69 zł. Wahania notowań tej chemicznej spółki odzwierciedlają różnice w opiniach analityków na temat przyszłości Synthosu.
W całym I półroczu producent kauczuku zanotował spadek obrotów o 15 proc. do 2,79 mld zł w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Zysk netto stopniał w tym czasie o 36 proc. i wyniósł 223,7 mln zł. – Spodziewam się, że w III kwartale nie ma co liczyć na wzrost rentowności produkcji. Utrzymujące się niskie marże na sprzedaży kauczuku mogą nawet spowodować jeszcze głębszy spadek rentowności Synthosu – przewiduje Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK. – Z wypowiedzi producentów opon (to główni odbiorcy kauczuków)?wynika, że oczekują oni taniego surowca do końca I kwartału 2014 r. Oznacza to, że jeszcze przez trzy kwartały Synthos borykać się będzie z niskimi marżami – argumentuje Kasowicz.
Innego zdania jest Krystian Brymora, analityk DM BDM, który spodziewa się poprawy wyników już w drugiej połowie tego roku. – W mojej ocenie kolejne kwartały powinny być dla spółki lepsze. Notowania butadienu w Azji, surowca, który determinuje zachowanie cen kauczuków syntetycznych, odbiły od dołka w lipcu o ponad 40 proc., a nastawienie rynku na najbliższe miesiące jest raczej pozytywne – przekonuje Brymora.