Putin mówił o swoim pomyśle w czasie spotkania z marynarzami okrętu podwodnego Archangielsk. Przywódca Rosji stwierdził, że możliwe byłoby przedyskutowanie – pod auspicjami ONZ, wraz z USA, krajami europejskimi i „partnerami oraz przyjaciółmi Rosji” – możliwości „wprowadzenia tymczasowego zarządu na Ukrainie”. – Aby przeprowadzić demokratyczne wybory, wynieść do władzy rząd, który cieszy się zaufaniem społeczeństwa i rozpocząć negocjowanie z nim porozumienia pokojowego – tłumaczył.
Władimir Putin o zarządzie międzynarodowym nad Ukrainą: Jak w Timorze Wschodnim albo Papui Nowej Gwinei
Putin dodał, że Rosja mogłaby zawrzeć z takim rządem porozumienia, które „byłyby uznawane na całym świecie i byłyby wiarygodne”. – Ale to tylko jedna z opcji. Nie mówię, że nie ma innych. (...) Ale to jest opcja, taka praktyka istnieje w działaniach ONZ – zauważył.
Kadencja Zełenskiego na stanowisku głowy państwa skończyła się w maju 2024 roku, ale została przedłużona ze względu na toczącą się na Ukrainie wojnę
Przywódca Rosji wskazał przy tym, że taki międzynarodowy, tymczasowy zarząd był w przeszłości wprowadzany pod auspicjami ONZ w Timorze Wschodnim, Papui-Nowej Gwinei i „w częściach byłej Jugosławii”.
Czytaj więcej
Francja i Wielka Brytania z kilkoma krajami europejskimi wyślą misję wojskową nad Dniepr, choć Putin jest przeciw.
Wypowiedź Putina nawiązuje do podważania przez Rosję uprawnień do sprawowania urzędu prezydenta przez Wołodymyra Zełenskiego. Kadencja Zełenskiego na stanowisku głowy państwa skończyła się w maju 2024 roku, ale została przedłużona ze względu na toczącą się na Ukrainie wojnę i obowiązujący w związku z tym stan wojenny. Sondaże wskazują, że organizacji wyborów w takich warunkach sprzeciwia się większość Ukraińców. Rosja przekonuje jednak, że ukraińska konstytucja nie przewiduje sytuacji, w której kadencja głowy państwa jest przedłużona, w związku z czym obecnie – zdaniem Kremla – obowiązki prezydenta powinien pełnić przewodniczący Rady Najwyższej (jej kadencja również została przedłużona w związku ze stanem wojennym), Rusłan Stefanczuk.
Władimir Putin: Rosja naciera na całym froncie, powoli realizujemy wszystkie stawiane sobie cele
Putin mówił też o sytuacji na froncie na Ukrainie. Przekonywał, że inicjatywa strategiczna na całej linii frontu należy do Rosjan. – Ługańska Republika Ludowa (samozwańcza, nieuznawana przez społeczność międzynarodową separatystyczna republika istniejąca na terytorium ukraińskiego obwodu ługańskiego – red.) jest wyzwolona (w rzeczywistości – okupowana – red.) w 99 proc., Doniecka Republika Ludowa (analogiczna do Ługańskiej Republiki Ludowej separatystyczna republika istniejąca na terenie obwodu donieckiego – red.), obwody zaporoski i chersoński – w 70 proc. Nasze jednostki posuwają się naprzód i wyzwalają jeden obszar po drugim, jedną miejscowość po drugiej każdego dnia – opisywał przebieg trwającej od ponad trzech lat rosyjskiej wojny najeźdźczej Putin.
Tak wyglądała sytuacja na froncie 27 marca
– Stopniowo, nie tak szybko, jak niektórzy chcieliby, ale stale i pewnie zmierzamy w stronę osiągnięcia wszystkich celów ustanowionych na początku tej operacji – mówił o przebiegu działań wojennych Putin.
Władimir Putin: Donald Trump chce pokoju. Rosja też, ale musi zapewnić sobie bezpieczeństwo
Jednocześnie przywódca Rosji wyraził przekonanie, że prezydent USA Donald Trump „szczerze chce zakończyć wojnę na Ukrainie”. – Według mnie nowo wybrany prezydent USA szczerze chce zakończyć ten konflikt z kilku powodów – tłumaczył. – My jesteśmy za rozwiązaniem wszelkich problemów środkami pokojowymi. Ale przy wyeliminowaniu przyczyn, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji – zaznaczył.
Putin dodał, że Rosja chce „zapewnienia bezpieczeństwa w długoterminowej, historycznej perspektywie”. – Będziemy pracowali ze wszystkimi partnerami, którzy do tego dążą – zapowiedział. W tym kontekście wskazał na USA, ale też na Chiny, Indie, Brazylię, RPA, kraje BRICS i Koreę Północną.
Putin mówił też o zmianach w rosyjskich siłach zbrojnych. Zapowiedział przekształcenie brygad piechoty morskiej w dywizje (do 2027 roku pięć brygad wchodzących w skład Korpusu Piechoty Morskiej w Rosji ma zostać rozbudowanych do poziomu dywizji) oraz powiększenie rosyjskiej floty o osiem atomowych okrętów podwodnych (w tym o trzy, które będą przenosić broń atomową).