Reklama

Wybory prezydenckie w Wenezueli: Wszyscy ogłaszają zwycięstwo, kraj na krawędzi wojny domowej

Zarówno autorytarny przywódca kraju Nicolás Maduro, jak i kandydat zjednoczonej opozycji, Eduardo González, ogłosili zwycięstwo w niedzielnych wyborach prezydenckich. Pokojowe rozwiązanie sporu jest mało prawdopodobne.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Nicolas Maduro

Nicolas Maduro

Foto: REUTERS/Leonardo Fernandez Viloria

Reklama
Reklama
Reklama

– Odnieśliśmy zwycięstwo we wszystkich regionach kraju, we wszystkich grupach zawodowych, we wszystkich grupach wiekowych. To jest sukces wprost niebywały – powiedziała liderka bloku demokratycznego, Maria Corina Machado. Wiosną udało się jej dokonać rzeczy niezwykłej: zjednoczyć wszystkie siły przeciwne autorytarnemu, lewicowemu reżimowi, który od 1999 roku sprawuje władzę w Wenezueli, najpierw pod przywództwem Hugona Cháveza, a potem Nicolása Madura. Władze nie pozwoliły jej jednak startować w wyborach, stąd pomysł, aby opozycję reprezentował „tymczasowo” 75-letni dyplomata González. 

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama