28 września Siergiej Naryszkin powiedział, że „w ostatnim czasie nastąpiła zwiększona ingerencja administracji prezydenta USA  Joe Bidena w wewnętrzną sytuację polityczną na Słowacji, co jest związane z przygotowaniami do przedterminowych wyborów parlamentarnych”.

"Słowa Naryszkina padły w okresie, gdy w Słowacji obowiązywała cisza przedwyborcza" – podało w oświadczeniu słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Czytaj więcej

Rosja o wyborach na Słowacji. Robert Fico nie prorosyjski tylko "broni interesów kraju"

„Służba dyplomatyczna stanowczo protestuje przeciwko fałszywym oświadczeniom rosyjskiego wywiadu podającym w wątpliwość integralność wolnych i demokratycznych wyborów na Słowacji. Uważamy, że celowe szerzenie dezinformacji jest niedopuszczalną ingerencją Rosji w słowacki proces wyborczy” – oznajmiło słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Jednocześnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Słowackiej wezwało Federację Rosyjską do zaprzestania działań dezinformacyjnych skierowanych przeciwko Słowacji. Takie działanie podważa wzajemne relacje, a także jest sprzeczne z zasadami stosunków międzynarodowych" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Słowackiej Matúša Dávida.

Prorosyjska partia Roberta Fico wygrywa wybory na Słowacji

30 września na Słowacji odbyły się wybory parlamentarne, które wygrała centrolewicowa partia byłego premiera Słowacji Roberta Fico, Kierunek - Socjaldemokracja (N-SD), zdobywając 23,58 proc. głosów.

Na drugim miejscu znajduje się „Postępowa Słowacja” (16,37 proc.), na trzecim „Głos” (prawie 15 proc.), na którego czele stoi inny były premier Słowacji Peter Pellegrini. Na czwartym miejscu (ok. 9 proc.) jest partia szefa rządu Eduarda Hegera, która podała się do dymisji w tym roku – Zwyczajni Ludzie.

Tym samym partia Fico uzyska 42 ze 150 mandatów w słowackim parlamencie, co nie wystarczy do utworzenia rządu i partia będzie musiała szukać partnerów do utworzenia koalicji.