W przeprowadzonym 6-7 maja przez ośrodek badawczy Konda kandydat tureckiej opozycji uzyskał 49,3 proc. głosów co oznacza, że jest bliski zdobycia poparcia, które zapewni mu zwycięstwo w I turze wyborów.
Sondaż przeprowadzono przed ogłoszoną 11 maja decyzją o wycofaniu się z wyborów Muharrema Ince'a, lidera powstałego w wyniku rozłamu w Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) (partia Kılıçdaroğlu) ugrupowania Memleket Partisi. W sondażu z 6-7 maja Ince uzyskał 2,2 proc. poparcia. Gdyby jego wyborcy przerzucili głosy na Kilicdaroglu, wówczas kandydat opozycji mógłby wygrać w I turze.
Czytaj więcej
Muharrem Ince, lider powstałego w wyniku rozłamu w Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) ugrupowania Memleket Partisi, kandydat na prezydenta w wybo...
Z sondażu ośrodka Konda wynika, że większość wyborców Ince'a skłaniała się do głosowania na Kılıçdaroğlu w II turze wyborów.
W czwartek wieczorem kandydat tureckiej opozycji na prezydenta zamieścił na Twitterze apel do Rosjan - w języku tureckim i rosyjskim.
Apel zaczyna się od słów "drodzy rosyjscy przyjaciele".
"Stoicie za montażami, teoriami spiskowymi, deep fake'ami i taśmami, które zostały opublikowane w naszym kraju wczoraj" - napisał Kılıçdaroğlu nie wskazując o jakie publikacje mu chodzi.
Erdogan rządzi Turcją od 2003 roku
"Jeśli chcecie, aby nasza przyjaźń trwała po 15 maja, zabierzcie ręce od państwa tureckiego. Nadal opowiadamy się za współpracą i przyjaźnią" - dodał.
Wcześniej ze startu w wyborach prezydenckich wycofał się Muharrem Ince, były kandydat partii Kılıçdaroğlu na prezydenta w 2018 roku (Ince uzyskał wówczas 30,64 proc. głosów). - Wycofuję się z wyścigu. Robię to dla ojczyzny - stwierdził na konferencji prasowej Ince.
Kandydat w wyborach wycofał się po tym jak prokurator w Ankarze oświadczył, iż wszczyna śledztwo ws. sekstaśmy, na której pojawił się Ince, a która miała zostać opublikowana w mediach społecznościowych.
Erdogan rządzi Turcją od 2003 roku (początkowo jako premier).