Ambasada Chin krytykuje "polskiego urzędnika". Chodzi o Morawieckiego

"Pewien polski urzędnik państwowy w czasie spotkania z przedstawicielami amerykańskiego think-tanku wygłosił przemówienie, podczas którego otwarcie porównywał kwestie Tajwanu i Ukrainy" - czytamy w oświadczeniu chińskiej ambasady w Polsce.

Publikacja: 14.04.2023 12:38

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 415

Ambasada nie wskazuje o jakim "polskim urzędniku państwowym" mowa, ale biorąc pod uwagę wskazaną datę (13 kwietnia) oraz miejsce (amerykański think tank) łatwo stwierdzić, że chodzi o premiera, który w czwartek wygłosił przemówienie na forum Atlantic Council, think tanku z USA.

- Nie można dzisiaj i jutro ochronić Ukrainy, mówiąc, że Tajwan to nie jest nasza sprawa. Trzeba wspierać Ukrainę, jeżeli chcemy, aby Tajwan pozostał niezależny. Jeżeli Ukraina zostanie podbita, następnego dnia Chiny mogą zaatakować Tajwan. Widzę tutaj bardzo duży związek, dużo zależności pomiędzy sytuacją w Ukrainie a sytuacją na Tajwanie i Chinach - mówił w USA Morawiecki, odnosząc się do wypowiedzi Emmanuela Macrona po wizycie w Chinach, gdy francuski prezydent mówił, że Europa nie powinna dać się wciągnąć przez USA w konflikt na Tajwanie.

Czytaj więcej

Tajwański polityk o słowach Macrona: Wolność, równość, braterstwo wyszły z mody?

Ambasada Chin pisze, że - niewymieniony z nazwiska "urzędnik" - "wysnuł bezpodstawne twierdzenie, głoszące że jeśli Ukraina przegra wojnę, to Chiny kontynentalne następnego dnia zaatakują Tajwan".

"Z tego powodu chińska strona wyraża silne niezadowolenie i zdecydowany sprzeciw" - czytamy w oświadczeniu.   

"Tajwan jest nierozłączną częścią terytorium Chin, a kwestia Tajwanu jest w pełni sprawą wewnętrzną Chin, która diametralnie różni się od kwestii Ukrainy, nie ma między nimi żadnego porównania. O przyszłości Tajwanu może decydować jedynie wspólnie cały naród chiński, włącznie z rodakami z Tajwanu. W kwestii Ukrainy, wszystkie strony podkreślają potrzebę ochrony suwerenności i integralności terytorialnej. W kwestii Tajwanu, również należy trzymać się tej zasady, stanowczo broniąc suwerenności i integralności terytorialnej Chin. Nie należy stosować podwójnych standardów w odniesieniu do istotnych kwestii. Wszelkie próby wykorzystywania kwestii Ukrainy jako pretekstu do insynuowania relacji z kwestią Tajwanu są mającą ukryte motywy polityczną manipulacją" - pisze chińska ambasada w Polsce.

Wzywamy związanego z tą sprawą polskiego urzędnika do pełnego zrozumienia wysokiej wrażliwości kwestii Tajwanu

Fragment oświadczenia ambasady Chin w Polsce

Ambasada przypomina też o "zasadzie jednych Chin", która "jest przyjętą normą w stosunkach międzynarodowych i politycznym fundamentem stosunków chińsko-polskich".

"Wzywamy związanego z tą sprawą polskiego urzędnika do pełnego zrozumienia wysokiej wrażliwości kwestii Tajwanu, sumiennego przestrzegania zasady jednych Chin, zachowywania ostrożności w czynach i słowach dotyczących kwestii Tajwanu oraz unikania zakłócania relacji chińsko-polskich" - czytamy w oświadczeniu.

"Zasada jednych Chin" oznacza, że państwa utrzymujące stosunki dyplomatyczne z Chinami nie utrzymują takich relacji z Tajwanem, uznając formalnie Pekin za jedynego przedstawiciela całych Chin (łącznie z Tajwanem).

Ambasada nie wskazuje o jakim "polskim urzędniku państwowym" mowa, ale biorąc pod uwagę wskazaną datę (13 kwietnia) oraz miejsce (amerykański think tank) łatwo stwierdzić, że chodzi o premiera, który w czwartek wygłosił przemówienie na forum Atlantic Council, think tanku z USA.

- Nie można dzisiaj i jutro ochronić Ukrainy, mówiąc, że Tajwan to nie jest nasza sprawa. Trzeba wspierać Ukrainę, jeżeli chcemy, aby Tajwan pozostał niezależny. Jeżeli Ukraina zostanie podbita, następnego dnia Chiny mogą zaatakować Tajwan. Widzę tutaj bardzo duży związek, dużo zależności pomiędzy sytuacją w Ukrainie a sytuacją na Tajwanie i Chinach - mówił w USA Morawiecki, odnosząc się do wypowiedzi Emmanuela Macrona po wizycie w Chinach, gdy francuski prezydent mówił, że Europa nie powinna dać się wciągnąć przez USA w konflikt na Tajwanie.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Joe Biden nazwał Wołodymyra Zełenskiego "Putinem". Jest reakcja Kremla
Dyplomacja
Korea Południowa oburzona, że Japonia uważa jej kawałek za swój
Dyplomacja
Finlandia będzie odsyłać uchodźców do Rosji? Przyjmie ustawę niezgodną z konstytucją
Dyplomacja
Rosja zmieni doktrynę użycia broni atomowej? Komentarz Kremla
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Dyplomacja
Reakcja Rosji na komunikat końcowy szczytu Sojuszu. "Musi zniknąć Ukraina, lub NATO"
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą