Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Minister ds. energii Ukrainy mówi, że Rosjanie atakują ukraińskie elektrownie i elekt...
Ministrowie energii UE odbyli w środę nieformalne spotkanie w Pradze, aby omówić sposoby przezwyciężenia kryzysu energetycznego.
- W kwestii bezpieczeństwa energetycznego widzimy, że o ile nasze krajowe rozwiązania się sprawdzają, to pomysły z Brukseli przynoszą tylko kłopoty i szkody - powiedział Szijjarto i nie czekając na zakończenie spotkania wsiadł do specjalnego samolotu wojskowego i odleciał do Moskwy.
Odbył tam spotkanie z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem, po którym zapowiedział, że Rosja jest zainteresowana długoterminową współpracą z Węgrami. Szijjarto poinformował też o sfinalizowaniu porozumienia z Rosją w sprawie odroczenia płatności za dostawy gazu.
Czytaj więcej
Dymisja Konrada Szymańskiego oznacza dalsze zaostrzenie starcia z Unią. Nawet premier Węgier zrozumiał, że to droga donikąd.
Ponadto minister spraw zagranicznych Węgier podkreślił, że Budapeszt nadal będzie wetował wszelkie unijne sankcje, które dotyczą dostaw rosyjskiego gazu.
Zapytana, co sądzi o rozmowach węgierskiego ministra spraw zagranicznych w Moskwie, Kadri Simson powiedziała: "Czas wyciągnąć wnioski z błędów przeszłości i przygotować się na przyszłość".
Szijjarto mówił wcześniej, że udaje się "na rozmowy z Gazpromem, z Rosatomem i innymi urzędnikami, aby zapewnić, że dostawy energii dla Węgier są uporządkowane nie tylko w zimie, ale i w kolejnych miesiącach". A tym, którzy krytykowali wizytę, minister spraw zagranicznych Węgier zarzucił, że "nie chcą pokoju".
W lipcu Péter Szijjarto został podobno pierwszym od 24 lutego europejskim urzędnikiem, który odwiedził Moskwę nie w celu przeprowadzenia rozmów pokojowych, lecz w celu zajęcia się kwestiami dwustronnymi. Jak dotąd żaden inny minister państwa UE nie powtórzył takiego ruchu.