Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 230

Kancelaria Prezydenta RP podaje, że oświadczenie zostało zainicjowane przez Andrzeja Dudę.

Jak czytamy w oświadczeniu ataki, które w poniedziałek Rosja przeprowadziła m.in. na Kijów, ale też Lwów, Tarnopol, Żytomierz, Chmielnicki i Zaporoże, "w świetle prawa międzynarodowego stanowią zbrodnie wojenne".

"Przypominamy, że zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu i podlegają jurysdykcji sądów na całym świecie" - podkreślają prezydenci.

"W imieniu naszych państw żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne. Nie ustaniemy w wysiłkach na rzecz postawienia przed sądem osób winnych dzisiejszej zbrodni" - czytamy w oświadczeniu.

Żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne

Fragment oświadczenia prezydentów Bukaresztańskiej Dziewiątki

"Uważamy za niedopuszczalne publiczne groźby użycia broni jądrowej wygłaszane przez przedstawicieli Rosji. W tym kontekście podtrzymujemy nasze zobowiązania do ochrony naszych państw i sojuszników" - dodają prezydenci.

Pod oświadczeniem podpisała się m.in. prezydent Węgier, Katalin Novak. Przed tygodniem podpisu węgierskiej prezydent zabrakło pod oświadczeniem prezydentów państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do NATO ws. nielegalnych aneksji dokonywanych przez Rosję na Ukrainie.

"Wspieramy Ukrainę w jej obronie przed rosyjską inwazją, domagamy się od Rosji natychmiastowego wycofania wojsk ze wszystkich okupowanych obszarów i zachęcamy Sojuszników do znaczącego zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy" - pisali wówczas prezydenci.

Pod tamtym oświadczeniem zabrakło też podpisu prezydenta Bułgarii, Rumena Radewa, który - podobnie jak Novak - podpisał się pod oświadczeniem ws. ataków na ukraińskie miasta.

Czytaj więcej

Prezydenci z Europy Środkowej potępiają aneksję. Nie ma podpisu prezydent Węgier