Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Po poniedziałkowych atakach na ukraińskie miasta prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełensk...
Kancelaria Prezydenta RP podaje, że oświadczenie zostało zainicjowane przez Andrzeja Dudę.
Jak czytamy w oświadczeniu ataki, które w poniedziałek Rosja przeprowadziła m.in. na Kijów, ale też Lwów, Tarnopol, Żytomierz, Chmielnicki i Zaporoże, "w świetle prawa międzynarodowego stanowią zbrodnie wojenne".
"Przypominamy, że zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu i podlegają jurysdykcji sądów na całym świecie" - podkreślają prezydenci.
"W imieniu naszych państw żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne. Nie ustaniemy w wysiłkach na rzecz postawienia przed sądem osób winnych dzisiejszej zbrodni" - czytamy w oświadczeniu.
Żądamy od Rosji natychmiastowego zaprzestania ataków na cele cywilne
"Uważamy za niedopuszczalne publiczne groźby użycia broni jądrowej wygłaszane przez przedstawicieli Rosji. W tym kontekście podtrzymujemy nasze zobowiązania do ochrony naszych państw i sojuszników" - dodają prezydenci.
Pod oświadczeniem podpisała się m.in. prezydent Węgier, Katalin Novak. Przed tygodniem podpisu węgierskiej prezydent zabrakło pod oświadczeniem prezydentów państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do NATO ws. nielegalnych aneksji dokonywanych przez Rosję na Ukrainie.
"Wspieramy Ukrainę w jej obronie przed rosyjską inwazją, domagamy się od Rosji natychmiastowego wycofania wojsk ze wszystkich okupowanych obszarów i zachęcamy Sojuszników do znaczącego zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy" - pisali wówczas prezydenci.
Pod tamtym oświadczeniem zabrakło też podpisu prezydenta Bułgarii, Rumena Radewa, który - podobnie jak Novak - podpisał się pod oświadczeniem ws. ataków na ukraińskie miasta.
Czytaj więcej
Andrzej Duda i ośmiu prezydentów państw Europy Środkowo-Wschodniej, należących do NATO, podpisało się pod oświadczeniem ws. "prób nielegalnej aneks...