Informację taką przekazuje turecki dziennik "Hurriyet".

Asad nie przybył jednak do Uzbekistanu - zauważa dziennik z Turcji.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Klub niewolnych i problemowych

Wcześniej cztery źródła przekazały agencji Reutera, że szef tureckiego wywiadu spotkał się kilkukrotnie ze swoim odpowiednikiem w Damaszku w ostatnich tygodniach. Według Reutera jest to sygnał, że Rosja podejmuje wysiłki na rzecz odwilży między Damaszkiem a Ankarą. Turcja zajmuje obecnie pas terenu na północy Syrii, gdzie prowadzi działania przeciwko kurdyjskim milicjom. 

Turcja wspiera w Syrii rebeliantów, którzy walczą z reżimem Asada

Erdogan miał na zamkniętym spotkaniu z członkami Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) mówić, że liczył na to, iż Asad pojawi się w Uzbekistanie. - Porozmawiałbym z nim. Ale nie może przyjechać - miał powiedzieć turecki prezydent.

- Chciał iść na wojnę z rebeliantami, by utrzymać władzę. Wybrał ochronę własnej władzy. Myślał, że może ochronić kontrolowane tereny. Ale nie jest w stanie ochronić dużych obszarów (kraju) - dodał Erdogan.

Turcja wspiera w Syrii rebeliantów, którzy walczą z reżimem Asada - dzięki zaangażowaniu Ankary w konflikt rebelianci utrzymują swój ostatni duży bastion na północnym-zachodzie kraju.