Przebywający z wizytą w Izraelu prezydent USA Joe Biden podczas zaplanowanych na 14 lipca rozmów z premierem Jairem Lapidem zamierza omówić rosyjską wojnę na Ukrainę.

Według analityków politycznych „kwestia Ukrainy” będzie omawiana podczas rozmów za zamkniętymi drzwiami. Nie nastąpią żadne oświadczenia ani briefingi.

Prezydent Joe Biden zaproponuje izraelskim przywódcom „zajęcie bardziej zdecydowanego stanowiska w sprawie konfliktu” i zwiększenie pomocy dla Kijowa - przekazał Ukrinform, powołując się na źródła w Jerozolimie i w Waszyngtonie.

Czytaj więcej

Ambasador Ukrainy: Rosja nas morduje, a Izrael pozostaje w strefie komfortu

Wcześniej media wskazywały, że Biały Dom chciałby „większej jasności” w polityce Jerozolimy dotyczącej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Źródła zbliżone do administracji USA jasno dały do ​​zrozumienia, że ​​od swojego głównego partnera strategicznego na Bliskim Wschodzie Waszyngton oczekiwał „symetrii w przeciwdziałaniu zagrożeniu emanującemu z Kremla”. Z kolei Jerozolima zwróciła uwagę Białemu Domowi na powody, dla których zmuszeni są do takiego właśnie działania.

Jak donosi Ukrinform, prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział na czacie konferencyjnym ze studentami i profesorami z wiodących izraelskich placówek edukacyjnych i badawczych, że Ukraina jest wdzięczna izraelskiemu społeczeństwu za wsparcie w walce z rosyjską agresją, ale również zwraca się o pomoc do izraelskich władz.