Po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że Rosjanie kontynuują próbę "brutalizacji".
- Rosja nadal próbuje brutalnie traktować część kraju, a śmierć i zniszczenia, które nadal widzimy, są przerażające - powiedział. - Ale Ukraińcy bronią się, są silni i robią to dzięki wsparciu, które skoordynowaliśmy na całym świecie - dodał.
Blinken uważa, że Rosjanie nie osiągają swoich celów wojennych, a Ukraina odnosi sukcesy.
- Mieliśmy okazję bezpośrednio pokazać nasze silne, stałe poparcie dla rządu ukraińskiego i narodu ukraińskiego. Naszym zdaniem to był ważny moment, by tam być. Ważny moment dla Ukrainy, dla wojny. Ważny moment na przeprowadzenie bezpośrednich rozmów o nadzwyczajnym wsparciu, jakiego udzieliliśmy - w zakresie bezpieczeństwa, gospodarki, pomocy humanitarnej - a także o ogromnej presji, jaką wywieraliśmy na Rosję - relacjonował.
Czytaj więcej
Według doniesień, obawy przed sprowokowaniem Władimira Putina powstrzymywały Wielką Brytanię przed dostarczeniem broni Ukrainie. Kijów miał w tej s...
Powszechnie uważa się, że w Moskwie panowało przekonanie o szybkim zakończeniu wojny, ale otoczenie prezydenta Władimira Putina nie doceniło możliwości ukraińskiej armii.
Blinken dodał, że "suwerenna, niepodległa Ukraina będzie istnieć o wiele dłużej" niż Władimir Putin będzie u władzy w Rosji.
Na spotkaniu w Kijowie Stany Zjednoczone zadeklarowały ponad 700 mln dolarów w ramach finansowania wojskowego.
Połowa pieniędzy trafi na Ukrainę, a reszta zostanie podzielona między członków NATO i innych regionalnych sojuszników. Ponadto, Amerykanie sprzedadzą Ukrainie amunicję o wartości 165 mln dolarów.