- Każdy, kto odpowiada za te zbrodnie wojenne, powinien się z tego tłumaczyć - mówił Steinmeier w rozmowie z "Der Spiegel".

- To dotyczy żołnierzy. To dotyczy dowódców wojskowych. I oczywiście to dotyczy tych, którzy ponoszą odpowiedzialność polityczną - dodał.

Ukraina oskarża Rosję o dopuszczanie się na jej terytorium zbrodni wojennych i ludobójstwa.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski twierdzi, że sytuacja w Borodziance, jest "jeszcze bardziej przerażająca, niż w Buczy"

W Buczy, miasteczku pod Kijowem, po wycofaniu się żołnierzy rosyjskich, ukraińscy żołnierze znaleźli ciała cywilnych ofiar na ulicy, a łącznie w mieście zamordowanych miało zostać ok. 300 cywilów, w tym 50 w sposób, który przypominał egzekucję.

Kreml odrzuca te oskarżenia twierdząc, że w Buczy doszło do upozorowania zbrodni, aby zdyskredytować rosyjską armię i usprawiedliwić zachodnie sankcje wobec Rosji.

Czytaj więcej

Kramatorsk. Rakiety spadły na dworzec kolejowy. Dziesiątki ofiar cywilnych

Polski rząd domaga się powołania międzynarodowej komisji, która miałaby zbadać zbrodnie wojenne na Ukrainie.

Tymczasem prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski twierdzi, że sytuacja w innej miejscowości, Borodziance, jest "jeszcze bardziej przerażająca, niż w Buczy".