- Nie jest możliwe, aby to (wojna Rosji z Ukrainą - red.) skończyło się bez kosztów dla niemieckiego społeczeństwa. Wierzę, ze jesteśmy gotowi zapłacić tę cenę, która jest niewielka w porównaniu do cierpienia Ukrainy - mówił Habeck.
Ukraińcy umierają, muszą uciekać z domów, są ostrzeliwani. My mamy wysoką inflację
- Jesteśmy stroną wojny, stroną wojny gospodarczej - podkreślił wicekanclerz.
- I płacimy wysoką cenę, cenę, która jest nieporównywalna do ceny, którą płacą Ukraińcy - zaznaczył.
- Oni umierają, muszą uciekać z domów, są ostrzeliwani - kontynuował Habeck.
- My mamy wysoką inflację - dodał polityk Zielonych.
Czytaj więcej
Niemieckie władze zamierzają całkowicie uniezależnić kraj od importu rosyjskiego paliwa. Od rosyjskiej agresji na Ukrainę, Niemcy zmniejszyły o poł...
W środę władze Niemiec wydały ostrzeżenie, że w kraju może dojść do deficyty gazu ziemnego, po tym jak Rosja zażądała, aby kontrahenci tego kraju, z państw uznanych przez Kreml za "wrogie", płaciły w rublach za gaz z Rosji. Niemcy odpowiadają, że stoją na stanowisku przedstawionym przez państwa G7, zgodnie z którym za dostawy gazu z Rosji mogą płacić tylko w euro i dolarach.
W czasie rozmowy z kanclerzem Niemiec, Olafem Scholzem, Władimir Putin miał poinformować, że Niemcy będą mogli płacić za gaz w euro, które następnie będą wymieniane na ruble przez Gazprom Bank, nie objęty unijnymi sankcjami. Scholz się na to nie zgodził i zażądał przekazania pisemnych informacji w tej sprawie.