Szef rosyjskiej dyplomacji zarzucił przedstawicielom Zachodu, że powtarzają zapewnienia o konieczności realizowania postanowień mińskich, przyznają, że nie ma dla nich alternatywy, ale jednocześnie chcą odwrócić kolejność działań.

Ławrow zwrócił uwagę na "pozbawione skrupułów próby unikania wzięcia przez Zachód odpowiedzialności za działania władz w Kijowie". 

Czytaj więcej

Kreml: Obserwujemy to, co dzieje się w Donbasie. Jest eskalacja

- Są to pozbawione skrupułów próby uchylenia się od odpowiedzialności za działania tych postaci w Ukrainie, którymi Zachód kieruje - mówił rosyjski polityk.

Dodał, że Amerykanie "zdecydowanie" sprawują tam zewnętrzną kontrolę i o wszystko, co się dzieje, obwiniają Rosję.

- Znamy te metody i tę strategię, ale to się nie uda - mówił Ławrow.

Czytaj więcej

Rosja odpowiedziała USA. „Moskwa może wdrożyć środki wojskowo-techniczne”

Moskwa zarzuca Kijowowi, że regularnie wypowiada się o gotowości do realizacji porozumień mińskich, a w rzeczywistości od lat je ignoruje. Jak wyjaśnia rosyjska agencja TASS, Ukraina jest "niechętna budowaniu jakiegokolwiek bezpośredniego dialogu z Donbasem czy zapisaniu specjalnego statusu regionu w konstytucji". Ponadto, komentuje agencja, Kijów w "każdy możliwy sposób przeciąga negocjacje w grupie kontaktowej"

Porozumienia mińskie, podpisane we wrześniu 2014 roku zakładały m.in. natychmiastowe zawieszenie broni,  przyjęcie przez Ukrainę przepisów o szczególnym trybie funkcjonowania samorządu terytorialnego w części obwodu donieckiego i ługańskiego i nadanie im specjalnego statusu, a także przeprowadzenie wyborów w tych regionach i wycofanie z tych terenów nielegalnych oddziałów zbrojnych, najemników i sprzętu wojskowego.