Dzień wcześniej kolektywną odpowiedź przekazała Rosji Unia Europejska, występując w imieniu 27 państw członkowskich. Tymczasem Rosja skierowała na piśmie swoje żądania dotyczące gwarancji bezpieczeństwa do każdej ze stolic z osobna. Szefowa KE, Ursula von der Leyen i szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell zdecydowali się jednak na udzielenie zbiorowej odpowiedzi, aby podkreślić jedność państw UE w tej kwestii i nie pozwolić na wywoływanie wewnętrznych podziałów w Unii.
- Nie możemy przyjąć "kolektywnych" odpowiedzi, co przypomina "zbiorową odpowiedzialność" - oświadczyła Zacharowa.
Czytaj więcej
Unia Europejska przekazała wspólną odpowiedź na rosyjskie propozycje ws. gwarancji bezpieczeństwa przekazane każdemu z krajów członkowskich Unii os...
Rzeczniczka MSZ Rosji poinformowała jednocześnie, że w otrzymanych przez Rosję odpowiedziach nie ma "znaczącej reakcji na bezpośrednio postawione pytania". - Zamiast tego jest zaproszenie do dialogu ws. wzmocnienia bezpieczeństwa - dodała.
Zacharowa zapowiedziała, że Moskwa będzie nadal dążyć do wdrażania zasady "niepodzielności bezpieczeństwa".
- NATO i UE podkreślają, że odgrywają wiodącą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa na obszarze euroatlantyckim. Takie podejście jest całkowicie nieakceptowalne dla nas. Jak również to, że faktycznie oferuje nam się nową rundę dyskusji w kwestii niepodzielności europejskiego bezpieczeństwa - stwierdziła Zacharowa na pytanie o treść pisemnej odpowiedzi NATO i UE na żądania Rosji w zakresie gwarancji bezpieczeństwa.
Nie możemy przyjąć "kolektywnych" odpowiedzi, co przypomina "zbiorową odpowiedzialność"
Zacharowa dodała, że w tej sprawie "nie ma o czym dyskutować". - Zasada ta jest opisana w dokumentach OBWE i porozumieniach Rosja-NATO przyjętych na najwyższym szczeblu. Tak, jak w przypadku porozumień mińskich trzeba je tylko wdrożyć odpowiednie porozumienia bezwarunkowo i w całości - stwierdziła.
- Karta Bezpieczeństwa Europejskiego z 1999 roku i Deklaracja z Astany z 2010 roku, przyjęte na najwyższym szczeblu OBWE jasno i bezdyskusyjnie stanowią, iż "żadne państwo, grupa państw lub organizacja nie może mieć pierwszeństwa w kwestii odpowiedzialności za utrzymanie pokoju i stabilności na obszarze OBWE - podkreśliła.
Rosja domaga się od USA i Zachodu m.in. gwarancji, że NATO nie będzie rozszerzać się na wschód, co w szczególności oznaczałoby, że członkiem NATO nigdy nie zostanie Ukraina.
Moskwa chce też, aby NATO wycofało swoich żołnierzy i systemy uzbrojenia z krajów, które przystąpiły do Sojuszu po 1997 roku. Dotyczyłoby to m.in. Polski.
Zachód odrzuca możliwość przyjęcia tych warunków.