Kirby zaznaczył jednak, że gdyby USA otrzymały prośbę od jednego z europejskich sojuszników z NATO o zwiększenie liczby amerykańskich wojsk, wówczas "rozważyłyby ją".

Rzecznik Pentagonu zwrócił uwagę, że już dziś liczba żołnierzy USA w Europie jest znacząca

- Jeśli dojdzie do inwazji (Rosji na Ukrainę - red.) i któryś z naszych sojuszników w NATO zażąda obecności dodatkowych amerykańskich wojsk, rozważymy tę prośbę - powiedział Kirby odpowiadając na pytanie o możliwość zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w Europie.

Czytaj więcej

Rosja wyciąga atomowego asa

Rzecznik Pentagonu zaznaczył, że jak dotąd żaden sojusznik nie wystąpił z taką prośbą.

Żołnierze USA stacjonują m.in. w Polsce.

Kirby zwrócił uwagę, że już dziś liczba żołnierzy USA w Europie jest znacząca. Dodał, że w razie potrzeby Waszyngton może przenieść do Europy więcej sił.

W ostatnich tygodniach USA, NATO i Ukraina alarmują, że Rosja gromadzi duże siły w pobliżu granicy z Ukrainą, co może być zapowiedzią inwazji. Rosja zaprzecza, jakoby chciała zaatakować Ukrainę, zaznacza jednak, że może być zmuszona do reakcji w przypadku, gdyby Kijów usiłował w sposób siłowy zmienić sytuację na wschodniej Ukrainie, kontrolowanej od 2014 roku przez prorosyjskich separatystów. Rosja domaga się też gwarancji bezpieczeństwa od USA i NATO. Rozmowy Stanów Zjednoczonych z Rosją dotyczące tych żądań mają rozpocząć się 10 stycznia.