Dobowy wzrost liczby zakażeń na poziomie 60,5 tysiąca to największy dobowy wzrost jaki stwierdzono w jakimkolwiek państwie świata od początku pandemii. Dla porównania w Chinach, gdzie pojawiło się pierwsze duże ognisko koronawirusa, przez ponad pół roku wykryto łącznie niespełna 85 tysięcy zakażeń - czyli niewiele więcej niż w USA w ciągu jednej doby.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba wykrywanych w USA zakażeń rosła w 41 z 50 stanów.

Łącznie od początku epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w USA wirusa wykryto u 3114746 osób, a w wyniku COVID-19 zmarło w tym kraju 133228. Niemal co czwarta ofiara koronawirusa na świecie jest Amerykaninem.

Tylko na Florydzie wykryto w czwartek 9 tysięcy nowych zakażeń i 120 zgonów na COVID-19 (to największy dobowy wzrost ofiar koronawirusa w tym stanie).

Na Florydzie w ok. 50 szpitalach brakuje miejsc na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Floryda, w odróżnieniu od większości innych stanów, nie podaje jak wielu zakażonych koronawirusem przebywa obecnie w szpitalach.

W Teksasie grupa właścicieli barów pozwała gubernatora Grega Abbotta twierdząc, że jego zarządzenie z 26 czerwca nakazujące im zamknięcie ich lokali narusza konstytucję stanową.

Tymczasem burmistrz Los Angeles, Eric Garcetti zapowiada, że wyda zarządzenie nakazujące mieszkańcom pozostanie w domach, jeśli liczba zakażeń koronawirusem w najbliższych dwóch tygodniach nie zacznie się zmniejszać.