W ciągu ostatnich siedmiu dni w Polsce za pomocą testów stwierdzono 1064 nowe przypadki koronawirusa SARS-CoV-2, czyli średnio 4 na milion osób dziennie.
Według informacji przekazywanych przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, do tej pory w naszym kraju wykryto mniej niż 100 przypadków wirusa w wariancie Delta (B.1.617.2).
W środę przed godz. 16:00 wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że od północy zaostrzone zostaną przepisy dotyczące kwarantanny dla osób przyjeżdżających do Polski spoza strefy Schengen i Europejskiego Obszaru Granicznego.
Z dziesięciodniowej kwarantanny będzie zwalniał ujemny wynik testu na koronawirusa SARS-CoV-2 uzyskany z próbki pobranej najwcześniej po siedmiu dniach - a nie, jak do tej pory, po dwóch. Kwarantanna nie obejmie osób zaszczepionych i dzieci do 12 roku życia – mówił Kraska.
Decyzję ogłoszoną na osiem godzin przed wejściem jej w życie rząd tłumaczy wariantami koronawirusa.
- Jeżeli ECDC przekazuje, że w sierpniu pewnie w większości Europy za zakażenia (wariant) Delta będzie odpowiadał w 70 proc., a na przełomie sierpnia i września - w 90 proc., to widzimy jak dużym zagrożeniem jest ten właśnie wirus - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Czytaj także:
P.o. GIS: W Polsce jakoś dramatycznie wariant Delta się nie rozprzestrzenia
- Wcześniej mieliśmy wirus w formule brytyjskiej i widzieliśmy szybkość rozprzestrzeniania się - dodał.
- Wirus w wersji Delta jest jeszcze bardziej zjadliwy, więc musimy zadbać o ochronę, szczególnie ochronę granic - oświadczył.
- Najważniejszą teraz jest kwestia zabezpieczenia granic, bo tej transmisji w Polsce nie ma jeszcze dużej i to, co nam może zagrozić, to przedostanie się dość licznych grup obywateli chociażby innych państw, którzy będą zakażeni i którzy rozpropagują tę transmisję w Polsce, stąd też obostrzenia graniczne są dzisiaj najistotniejszymi obostrzeniami, z jakimi musimy mieć do czynienia - mówił.
Dlaczego państwa spoza Schengen i EOG są traktowane inaczej?
- W strefie Schengen, w UE, w Europejskim Obszarze Gospodarczym mamy wdrażane rozwiązania dotyczące unijnego certyfikatu covidowego - odparł rzecznik resortu kierowanego przez Adama Niedzielskiego.
- Dlatego rozróżniamy kraje UE, strefy Schengen od pozostałych państw z uwagi na zabezpieczenie wszystkich, którzy podróżują w granicach UE, są obywatelami unijnymi, właśnie tym tzw. paszportem covidowym - dodał.
Czytaj także:
Koronawirus w Polsce. Dziennie cztery nowe przypadki SARS-CoV-2 na milion osób
Andrusiewicz mówił, że w UE są certyfikaty covidowe. Rzecznik nazwał je "świadectwem bezpieczeństwa uznawanym w granicach UE".
- Spoza strefy Schengen sytuacja wygląda inaczej. Jeżeli w Wielkiej Brytanii mamy te same szczepionki, w głównej mierze AstraZeneca, problem jest zapewne mniejszy. Ale mamy kraje, w których się szczepi innymi szczepionkami, niedostępnymi i niedopuszczonymi w granicach UE. Wówczas to nasze podejście musi się zdecydowanie różnić - powiedział.
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia dodał, że w przypadku osób spoza strefy Schengen z kwarantanny zwalnia szczepienie uznawane w UE, czyli szczepionką dopuszczoną do użytku w graniach UE przez Europejską Agencję ds. Leków.
Czytaj także:
Izrael: Kwarantanna także dla zaszczepionych na COVID-19. Powód - wariant Delta koronawirusa
- Dzieci osób zaszczepionych, które przyjeżdżają do nas i przyjadą spoza strefy Schengen będą i są zwalniane z kwarantanny - zaznaczył.
- W związku z faktem, że pojawiły się pewne wątpliwości czy tak już jest, my do jutra doprecyzujemy ten przepis i będzie enumeratywnie wskazane, że dzieci osób zaszczepionych podróżujących spoza strefy Schengen są zwalniane z kwarantanny z automatu - zadeklarował.