Pod koniec 2020 roku w Indiach pojawił się nowy wariant wirusa, który naukowcy nazwali Delta. Nic w tym dziwnego. Wirusy mutują i na pewno pojawią się jeszcze inne warianty. Na szczęście mamy jeszcze kilka liter w greckim alfabecie. Jak na razie ta mutacja dominuje na świecie. Niewiele wiadomo czemu to właśnie ona tak szybko rozprzestrzeniła się i czemu jest bardziej ekspansywna niż oryginalna wersją SARS-CoV-2. Benjamin Cowling, epidemiolog z Uniwersytetu w Hongkongu, twierdzi, że jest ona trudniejsza do powstrzymania ponieważ osoby zarażone wariantem Delta wirusa SARS-CoV-2 bardziej rozprzestrzeniają wirusa przed wystąpieniem objawów niż osoby zakażone wcześniejszymi wersjami.

Cowling i jego zespół wykonali analizę testów osób zarażonych w maju i czerwcu tego roku w Guangdong, a także osób z którymi się kontaktowały. Naukowcy stwierdzili, że przeciętnie pierwsze objawy występują po 5,8 dnia po zakażeniu Deltą i 1,8 dnia po pierwszym pozytywnym wyniku testu na obecność wirusowego RNA. Oznacza to, że chorzy zarażali przez prawie 2 dni nie zdając sobie sprawy z zagrożenia, które niosą.

Z wcześniejszych badań Cowlinga wynika, że u chorych po zarażeniu oryginalna wersją SARS-CoV-2, objawy występowały średnio po 6,3 dniach, a pozytywny test na obecność wirusowego RNA wykonywano po 5,5 dnia. Oznacza to, że okienko w którym chory zaraża nie zdając sobie z tego sprawy wynosi 0,8 dnia.

W rezultacie 74% zakażeń wirusem Delta miało miejsce w fazie przedobjawowej - to wyższy odsetek niż w przypadku poprzednich wariantów. Ten wysoki wskaźnik „pomaga wyjaśnić, w jaki sposób ten wariant zdołał wyprzedzić zarówno dziki typ wirusa, jak i inne warianty, aby stać się dominującym szczepem na całym świecie” - mówi w Nature Barnaby Young, klinicysta zajmujący się chorobami zakaźnymi w Narodowym Centrum Chorób Zakaźnych w Singapurze.

Badacze obliczyli również współczynnik reprodukcji wirusa R0. Liczba ta oznacz ilość osób, które zostają zarażone przez jednego nosiciela. Okazało się, że Delta ma R0 równe 6,4. To znacznie więcej niż w przypadku wersji oryginalnej SARS-CoV-2 gdzie R0 wynosiło 2-4.

Zespół stwierdził również, że szczepionka z inaktywowanym wirusem COVID-19 zmniejszała ilość wirusów w szczytowym momencie infekcji, a osoby zaszczepione miały o 65% mniejsze prawdopodobieństwo zarażenia kogoś innego niż osoby nieszczepione. Ta redukcja potwierdza, że szczepionki pozostają skuteczne i stanowią ważną odpowiedź na pandemię.