Reklama

Mamy spowolnienie jak marzenie

Marzec przyniósł wyraźne, ale zapewne przejściowe, pogorszenie koniunktury. W całym I kwartale PKB nadal jednak rósł w tempie bliskim 5 proc. rocznie.

Publikacja: 19.04.2018 21:29

Mamy spowolnienie jak marzenie

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Po tym, jak w IV kwartale ub.r. polska gospodarka powiększyła się o 5,1 proc. rok do roku, najbardziej od 2011 r., ekonomiści wskazywali, że to był prawdopodobnie szczyt obecnego cyklu koniunkturalnego. Opublikowane w czwartek przez GUS dane zdają się to potwierdzać. Gospodarka zaczęła tracić impet, ale nadal rozwija się w tempie więcej niż zadowalającym. Ostrożne szacunki sugerują, że w I kwartale PKB urósł o 4,6 proc. rok do roku, ale mógł też powiększyć się o 5 proc.

Jak podał GUS, produkcja sprzedana przemysłu zwiększyła się w marcu tylko o 1,8 proc. rok do roku, najmniej od zniżki z kwietnia 2017 r., po zwyżce o 7,4 proc. rok do roku w lutym. Z kolei produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o 16,2 proc. rok do roku, po dwóch miesiącach zwyżek o ponad 30 proc.

Wyhamowanie wzrostu produkcji było jednak powszechnie oczekiwane. Przemawiał za tym efekt wysokiej bazy odniesienia: w marcu 2017 r. produkcja przemysłowa i budowlana odnotowały jednorazowy wyraźny wzrost. Na to nałożyła się mniejsza niż przed rokiem liczba dni roboczych. Aktywności na budowach mógł też zaszkodzić atak zimy.

Pewne powody do niepokoju w marcowych danych jednak widać. Wyniki produkcji przemysłowej podbił znaczący wzrost (o 18,9 proc. rok do roku) w obszarze zaopatrywania w energię elektryczną i gaz w związku z niskimi temperaturami. W samym przetwórstwie przemysłowym produkcja zwiększyła się o zaledwie 0,6 proc. rok do roku, po zwyżce o 7,3 proc. miesiąc wcześniej.

Reklama
Reklama

– Rozczarowujący wynik produkcji wystąpił po serii słabych danych dotyczących aktywności gospodarczej w Niemczech. Niską dynamikę produkcji odnotowano m.in. w działach przemysłu o dużym udziale wysyłki za granicę w sprzedaży (elektronika, maszyny i urządzenia). Branże nastawione na rynek krajowy wypadły lepiej – zauważył Grzegorz Ogonek, ekonomista z BZ WBK.

Średnio w I kwartale br. produkcja przemysłowa rosła w tempie 6,0 proc. rocznie, po 8,1 proc. w IV kwartale ub.r. Zdaniem ekonomistów BOŚ do nieco słabszych wyników przemysłu trzeba się przyzwyczaić, właśnie w związku z pogorszeniem koniunktury na Zachodzie.

To może jednak nie mieć większego przełożenia na wzrost PKB. Rolę głównego motoru wzrostu gospodarki przejmie bowiem budownictwo. Z uwagi na trwające ożywienie w inwestycjach, w tym sektorze marcowe spowolnienie niemal na pewno było przejściowe. Zresztą, w marcu najsilniej związana z inwestycjami produkcja firm zajmujących się budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej zwiększyła się o 35 proc. rok do roku.

Średnio w I kwartale produkcja budowlano-montażowa rosła w tempie 24,7 proc. rocznie, po 17,6 proc. w IV kwartale. Tak udanego kwartału sektor budowlany nie miał od 2007 r. „Te dane stanowią zapowiedź tego, jak gospodarka będzie ewoluowała w tym roku – spowolnienie w przemyśle będzie łagodzone przez ożywienie w budownictwie. Od strony wydatkowej, ujemny wpływ eksportu netto (na wzrost PKB – red.) równoważony przez większy dodatni wpływ inwestycji" – podsumowali na Twitterze ekonomiści mBanku.

Wszystko wskazuje na to, że także wydatki konsumpcyjne będą rosły w dotychczasowym tempie. Obliczany przez GUS wskaźnik nastrojów konsumentów (bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej) osiągnął bowiem w kwietniu nowy historyczny rekord 7,8 pkt proc.

Dane gospodarcze
Nowy sygnał z RPP: możliwe cięcia stóp już w lutym lub marcu
Dane gospodarcze
Pozytywna niespodzianka w przemyśle na koniec 2025 r.
Dane gospodarcze
Wizerunek USA traci przez Trumpa. Polska na 31. miejscu Global Soft Power Index
Dane gospodarcze
Inflacja galopuje w Rosji. „Dzięki temu człowiekowi”
Dane gospodarcze
Profesor Tyrowicz: obecny poziom stóp procentowych powinien pozostać bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama