Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu maja wyniosła 1,68 mln osób.
Stopa bezrobocia zmniejszyła się z 11,2 do 11 proc. w kwietniu. W maju 2008 r. wskaźnik ten wynosił jednak 9,8 proc.
- Stopa bezrobocia wzrosła o 0,8 punktu procentowych w porównaniu z majem 2008 roku, co jest największa roczną zmianą od 7 lat i sugeruje, że perspektywy dla popytu wewnętrznego pozostają słabe - mówi Bartosz Pawłowski, starszy strateg w BNP Paribas w Londynie.
Odsetek bezrobotnych liczony metodologią BAEL - wzrósł w I kwartale z 6,7 do 8,3 proc.
Najwyższa stopa bezrobocia w maju utrzymała się nadal w województwach: warmińsko-mazurskim (18,1 proc.), kujawsko-pomorskim (14,6 proc.), zachodniopomorskim (14,5 proc.) oraz lubuskim (14,4 proc.).
Najniższą stopą bezrobocia miały województwa: wielkopolskie (7,9 proc.), mazowieckie (8,2 proc.), śląskie (8,4 proc.) i małopolskie (8,8 proc.).
W okresie styczeń-maj wydajność pracy w przemyśle była o 5,2 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2008 r., przy mniejszym o 4,3 proc. zatrudnieniu i wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto o 5,3 proc. w skali roku.
- Na rynku pracy sytuacja wciąż się pogarsza. Wzrost dochodów będzie topniał i to raczej będzie sprzyjało osłabieniu popytu konsumpcyjnego. W kolejnych miesiącach sprzedaż detaliczna może się znaleźć na minusie. Może to być już w czerwcu i do końca roku pozostać poniżej zera. Te dane są tuż po decyzji Rady Polityki Pieniężnej o stopach procentowych, ale nawet jakby były opublikowane przed decyzją, to nie sądzę by ją zmieniły - tłumaczy Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.