Miesięczny wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł w lipcu 6,9 proc.
W czerwcu sprzedaż detaliczna rok do roku wzrosła o 0,9 proc., a miesiąc do miesiąca zwiększyła się o 2,2 proc.
- Duża pozytywna niespodzianka, sprzedaż jest wyraźnie lepsza od nawet najbardziej optymistycznych prognoz. To sugeruje, że z popytem konsumpcyjnym jest lepiej niż można było sądzić. Wygląda na to, że kontynuowane pogorszenie na rynku pracy nie przekłada się tak silnie na popyt konsumpcyjny, jak dotychczas uważano - uważa Piotr Bujak, starszy ekonomista Banku Zachodniego WBK.
Najlepiej w lipcu radziły sobie sklepy z odzieżą i obuwiem. Sprzedaż w nich wzrosła w skali roku o 19,6 proc. W sektorze farmaceutyków i kosmetyków sprzedaż wzrosła o 16,1 proc. Sklepy z żywnością, napojami i tytoniem zanotowały wzrost sprzedaży o blisko 12 proc.
Kondycja popytu konsumpcyjnego jest lepsza niż sądzono, co dobrze rokuje dynamice Produktu Krajowego Brutto w trzecim kwartale.
- Sprzedaż detaliczna za lipiec potwierdza kontynuację pozytywnego trendu, jeśli o konsumpcję indywidualną. Prawdopodobnie w trzecim kwartale popyt wewnętrzny będzie jednym z głównych czynników wzrostu gospodarczego - mówi główny ekonomista Societe Generale w Warszawie, Jarosław Janecki.
[srodtytul]Unikniemy recesji[/srodtytul]
- Dane potwierdzają, że unikniemy technicznej recesji w tym roku. W trzecim i czwartym kwartale możemy się spodziewać wzrostu gospodarczego w ujęciu rocznym. Wzrost sprzedaży detalicznej wskazuje także na to, że motorem wzrostu pozostanie konsumpcja prywatna - twierdzi Sławomir Dudek, wicedyrektor Departamentu Polityki Finansowej i Analiz resortu finansów.
Techniczna recesja oznacza spadek PKB w relacji kwartalnej dwa kwartały z rzędu.