O stopach procentowych przesądzi polityka rządu

Decyzje rządu w odniesieniu do cen nośników energii oraz stawki VAT na żywność przesądzą o tym, czy RPP obniży w tym roku stopy procentowe.

Publikacja: 10.01.2024 17:15

Prezes NBP Adam Glapiński

Prezes NBP Adam Glapiński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

W marcu inflacja znajdzie się poniżej 3 proc., być może nawet dokładnie w celu NBP (2,5 proc.). Ale Rada Polityki Pieniężnej będzie patrzyła w przyszłość, gdy inflacja prawdopodobnie znów wzrośnie. Dlatego obniżki stóp procentowych nie są przesądzone, a w takiej skali, jak oczekują obecnie rynki finansowe, są wręcz nieprawdopodobne.

Takie perspektywy polityki pieniężnej zarysował w środę na pierwszej w br. konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. - Nie jesteśmy w żadnym cyklu (łagodzenia polityki pieniężnej - red.), podejmujemy decyzje wraz z napływem danych - tłumaczył przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej, która we wtorek postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa NBP od ostatniej obniżki w październiku ub.r. wynosi 5,75 proc.

Jak powiedział Glapiński, w marcu inflacja znajdzie się w pobliżu celu NBP w porównaniu do 6,1 proc. w grudniu ub.r. Gdyby ten stan rzeczy miał się utrzymać, "stopy powinny być obniżane, i to mocno". Prezes NBP podkreślał jednak, że w kolejnych kwartałach inflacja prawdopodobnie wzrośnie do 6-8 proc. To, jaki dokładnie poziom osiągnie, będzie zależało od decyzji rządu w odniesieniu do elementów tzw. tarczy antyinflacyjnej. Według obecnego stanu prawnego, zamrożone ceny nośników energii będą obowiązywały do połowy roku, a obniżona do zera stawka VAT na podstawowe artykuły żywnościowe do końca I kwartału. Gdyby po tych terminach tarcza nie była w żadnej formie przedłużana, inflacja wzrosłaby o 5 pkt proc. względem marcowego dołka. - Gdybyśmy otrzymali w marcu informację, że w kolejnych kwartałach nastąpi silniejszy wzrost inflacji niż mówiłem, to podwyżka stóp nie byłaby wykluczona. Ale nic na to nie wskazuje - powiedział prezes NBP.

PAP

Jak podkreślił, wobec niepewności regulacyjnej RPP będzie przykładała szczególnie dużą wagę do tzw. inflacji bazowej, która nie obejmuje cen nośników energii oraz żywności. Ta zaś ma systematycznie spadać, choć niezbyt szybko. W ocenie prezesa Glapińskiego, wraz z ożywieniem gospodarczym i szybkim wzrostem płac nasilała będzie się bowiem presja popytowa. Wzrost płac będzie zaś m.in. pokłosiem ekspansywnej polityki fiskalnej nowego rządu. W 2024 r., jak oceniał Glapiński, ekspansja fiskalna dołoży do inflacji zaledwie 0,1 pkt proc. w porównaniu do scenariusza z listopadowej projekcji, ale w 2025 r. już 0,4 pkt proc. Mimo to, jak przyznał, nadal można oczekiwać, że ostateczny powrót inflacji do celu nastąpi pod koniec 2025 r., czyli tak, jak sugerowały prognozy z okresu, gdy RPP zdecydowała się na mocne obniżki stóp procentowych.

W ocenie ekonomistów z banku Pekao, wydźwięk środowej konferencji prezesa banku centralnego sugeruje, że w tym roku stopy procentowe w ogóle się nie zmienią. Analitycy z ING BSK uważają, że RPP zdecyduje się na drobną obniżkę stóp aby zapobiec nadmiernej aprecjacji złotego, którą skutkować może łagodzenie polityki pieniężnej za granicą. - Retoryka prezesa NBP i RPP nie wskazują na cięcia stóp o 1 pkt proc. do końca 2024 r. i o kolejne 0,75 pkt proc. w 2025 r., które wyceniane są dzisiaj na rynku finansowym - napisali po konferencji Glapińskiego w serwisie X.

Dane gospodarcze
Inflacja w marcu wyższa, niż sądzono. GUS podał nowe dane. Co drożeje najbardziej?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Dane gospodarcze
EBC nadal gotowy do cięcia stóp w czerwcu. „Mamy teraz trend dezinflacyjny”
Dane gospodarcze
Inflacja w USA wyższa niż oczekiwano. Nie będzie cięć stóp w czerwcu?
Dane gospodarcze
Agencja Fitch obcięła perspektywę ratingu Chin do negatywnej
Dane gospodarcze
Inflacja na Ukrainie hamuje. Jest najniższa od czterech lat