Choć analitycy spodziewali się w czwartek podwyżki, to znaczna większość z nich była przekonana, że może ona być ostatnią w tym cyklu.
SNB dokonał w tym cyklu pięciu podwyżek stóp, zaczynając od rekordowo niskiego poziomu minus 0,75 proc. Jeszcze rok temu stopy procentowe w Szwajcarii były ujemne.
Szwajcarski bank centralny ma spore pole do manewru w polityce pieniężnej. Inflacja konsumencka w Szwajcarii sięgała w sierpniu zaledwie 1,6 proc. Choć była nieco wyższa od prognoz, to pozostała na lipcowym poziomie, najniższym od stycznia 2022 r.
Czytaj więcej
Po głębokiej obniżce stóp procentowych we wrześniu, przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej znacząco się zawęziła – powiedział prezes...
W komunikacie ze swojego posiedzenia SNB wskazał, że zacieśnianie polityki pieniężnej przeciwdziała wzrostowi presji inflacyjnej. Zaznaczono też jednak, że nie da się wykluczyć dalszego zacieśniania polityki w średnim terminie.
Na podwyżkę stóp procentowych zdecydowały się natomiast dwa skandynawskie banki centralne. Szwedzki Riksbank podniósł główną stopę o 25 pb., do poziomu 4 proc. Podwyższał ją na każdym posiedzeniu od maja 2022 r.
Czwartkowa podwyżka była dokładnie taka, jak spodziewali się analitycy. Szwecja mierzy się bowiem z osłabieniem waluty (korona szwedzka straciła od początku roku ponad 6 proc. wobec dolara), a inflacja wynosiła tam w sierpniu 7,2 proc. Szwecję dotknął też jednak spadek cen nieruchomości, co może być argumentem za tym, by wkrótce zakończyć cykl podwyżek stóp.
Tymczasem norweski Norges Bank podniósł główną stopę procentową o 25 pb., do 4,25 proc. Taka decyzja była spodziewana przez analityków. Inflacja w Norwegii wyhamowała w sierpniu do 4,8 proc. i była najwyższa od marca.