Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Bogusław Grabowski: To nie był audyt tylko spektakl polityczny

Rząd PiS przedstawił audyt poprzedniej ekipy rządzącej. Czy była to rzetelna ocena, czy wyłącznie zagrywka polityczna?

Publikacja: 12.05.2016 13:00

#RZECZoBIZNESIE: Bogusław Grabowski: To nie był audyt tylko spektakl polityczny

Foto: ekonomia.rp.pl

- Z audytem to nie ma nic wspólnego. Jestem ekonomistą, który przez ostatnie lata piastował funkcję prezesa wielu firm. Wiem co to jest audyt. Audyt jest przeglądem z uporządkowaną metodą, metodą zaakceptowaną przez środowisko audytowe, badanie zgodności działania czy realizowania jakiegoś przedsięwzięcia albo z prawem wewnętrznym, zewnętrznym, zasadami rachunkowości czy innymi standardami - wyjaśniał Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

- Tutaj mamy do czynienia ze spektaklem politycznym, gdzie rządząca partia oceniała tą odchodzącą na podstawie nieznanych kryteriów czy zasad - mówił pytając sam siebie "czy mu się to podobało".

- Nie mogło się podobać. Jeżeli jednego dnia minister finansów (Paweł Szałamacha - red.) pisze, że sytuacja finansów publicznych jest bardzo dobra i gdyby chodziło wyłącznie o stan kasy i kondycję gospodarczą, to nasz rating na pewno nie byłby obniżony, a za trzy dni przychodzi do sejmu i mówi że w Polsce jest Sodoma i Gomora i załamanie finansów publicznych. Jedna wielka katastrofa. Albo mamy więc problem z równowagą emocjonalną, albo któregoś dnia kłamał pan minister - powiedział.

- To samo można powiedzieć o ministrze rozwoju Mateuszu Morawieckim, który jednego dnia wychwala polską gospodarkę, a później przychodzi do sejmu i mówi, że Sodoma i Gomora - podkreślał.

Reklama
Reklama

Podczas środowych wystąpień ministrów w sejmie, w trakcie prezentowania audytu, padały ogromne kwoty, które na wielu zrobiły ogromne wrażenie. Należy o nich zapomnieć i bez refleksji przejść do porządku dziennego? 340 mld zł to góra pieniędzy.

- Nie robiły, bo zamiast 340 mld zł można było powiedzieć 430 albo 760 albo 120. Te liczby są wyjęte z kapelusza. Musze przypomnieć, że Pani Premier Beata Szydło, która podała te liczby, jeszcze rok temu nie pamiętała, lub nie potrafiła powiedzieć, jakie było tempo wzrostu polskiej gospodarki w roku poprzednim - mówił Grabowski.

- A teraz nagle się doliczyła, z niewiadomych źródeł, kwoty 340 mld zł - wyjaśniał zapytując, co to jest? Skąd ta kwota i co ona oznacza?

- O tyle mógłby być większy PKB? O tyle mogłyby być większe wpływy do finansów publicznych? O co chodzi z tymi stratami dla Polaków? - pytał.

Podczas prezentacji audytu ekipy PO-PSL padło wiele ostrych słów w stronę poprzedniej ekipy rządzącej. Mateusz Morawiecki stwierdził m.in., że poprzedni rząd jechał do Brukseli nie jechał z Biało-Czerwoną flagą tylko połową tej flagi; białą częścią.

- Pan minister Morawiecki powiedział też, że Polska gospodarka jest totalnie zdestabilizowana i trudno będzie ją przywrócić do równowagi. Mam nadzieje, że Ci z Moody's, którzy jutro ogłoszą rating, nie wezmą pod uwagę słów pana ministra, bo wtedy ta ocena byłaby katastrofalna - mówił.

Reklama
Reklama

- Pan minister musi się zdecydować. Czy Polska gospodarka jest w ruinie i on będzie ją ratował, czy zarządza gospodarką w bardzo dobrym stanie. Oczywiście to drugie jest zgodne z prawdą - mówił.

Dane gospodarcze
Przed posiedzeniem RPP. Obniżka stóp procentowych byłaby niespodzianką
Dane gospodarcze
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Dane gospodarcze
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Dane gospodarcze
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Dane gospodarcze
Inflacja w grudniu jeszcze w dół. Są nowe dane GUS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama