- Z audytem to nie ma nic wspólnego. Jestem ekonomistą, który przez ostatnie lata piastował funkcję prezesa wielu firm. Wiem co to jest audyt. Audyt jest przeglądem z uporządkowaną metodą, metodą zaakceptowaną przez środowisko audytowe, badanie zgodności działania czy realizowania jakiegoś przedsięwzięcia albo z prawem wewnętrznym, zewnętrznym, zasadami rachunkowości czy innymi standardami - wyjaśniał Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej.
- Tutaj mamy do czynienia ze spektaklem politycznym, gdzie rządząca partia oceniała tą odchodzącą na podstawie nieznanych kryteriów czy zasad - mówił pytając sam siebie "czy mu się to podobało".
- Nie mogło się podobać. Jeżeli jednego dnia minister finansów (Paweł Szałamacha - red.) pisze, że sytuacja finansów publicznych jest bardzo dobra i gdyby chodziło wyłącznie o stan kasy i kondycję gospodarczą, to nasz rating na pewno nie byłby obniżony, a za trzy dni przychodzi do sejmu i mówi że w Polsce jest Sodoma i Gomora i załamanie finansów publicznych. Jedna wielka katastrofa. Albo mamy więc problem z równowagą emocjonalną, albo któregoś dnia kłamał pan minister - powiedział.
- To samo można powiedzieć o ministrze rozwoju Mateuszu Morawieckim, który jednego dnia wychwala polską gospodarkę, a później przychodzi do sejmu i mówi, że Sodoma i Gomora - podkreślał.