Ludzie rozmnażają się w zastraszającym tempie, za którym nie nadąża rozwój gospodarczy państw, gdzie ludzi przybywa najszybciej. Obecnie na Ziemi jest ok. 7,6 miliarda ludzi. Według raportu Banku Światowego opisującego stan na 2015 rok - 46 proc. ludzkiej populacji, czyli 3,4 mld ludzi żyło (a raczej egzystowało) za mniej niż 5,5 dolara (20,1 zł). Taki raport BŚ przygotowuje raz na dwa lata.

„W 2015 r. ponad 1,9 mld ludzi, czyli 26,2 proc. wszystkich żyło za 3,2 dolara dziennie (to minimum egzystencji w krajach z dochodami poniżej średnich – red.). Około 46 proc. ludności żyło za niemniej niż 5,5 dol.” - cytuje raport agencja Prime.

Pomimo że skrajne ubóstwo się zmniejsza - 1,9 dol. na dzień ma na przeżycie już „tylko” 10 proc. Ziemian - to problem biedy pozostaje, a tempo jej zmniejszania się znacznie spowolniło. BŚ podnosi, że potrzebne jest lepsze, bardziej obszerne postrzeganie problemu biedy i skrajnej nędzy.

Czytaj także: Mit bogatych Niemców. Milionom nie starcza na życie

W raporcie wskazano regiony, gdzie z biedą radzą sobie najlepiej - to Wschodnia Azja i rejon Pacyfiku. To dochody najbiedniejszych rosły po 2015 r. średnio o blisko 5 proc. rocznie.

W Europie i Azji Środkowej zauważalne jest spowolnienie wzrostu dochodów wśród najuboższych. Jest to jednak region o najniższym na świecie procencie ludzi biednych. Najbiedniejszym regionem świata pozostaje Afryka. Tutaj postęp w walce z biedą jest bardzo mały. Mnogość lokalnych konfliktów, korupcja, nieudolne rządy, brak edukacji, słabe gospodarki, wszystko to pogrąża Afrykę w biedzie i chaosie.