Wprowadzając stopniowe podnoszenie wieku, w którym można przejść na emeryturę, rząd Donalda Tuska wskazywał m.in. na to, że Polska należy do krajów, w których najwcześniej można otrzymać to świadczenie, a w szczególności dotyczy to kobiet.
Przed trzema laty byliśmy jednym z ostatnich krajów w Unii Europejskiej, który nie podniósł wieku emerytalnego przynajmniej do 65 lat dla kobiet i mężczyzn. Zmiany wprowadzone przez ekipę Donalda Tuska sprawiają, że emerytalny wiek obu płci się wyrówna i wyniesie 67 lat, ale w przypadku kobiet dopiero w 2040 r.