Partnerstwo Transpacyficzne (TPP) miało być ukoronowaniem kadencji Baracka Obamy. Negocjacje były znacznie bardziej zaawansowane niż w przypadku Transatlantyckiego Partnerstwa w Dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP).
– Jesteśmy bliscy uzgodnienia jednego z najważniejszych porozumień handlowych w historii – przekonywał we wtorek John Kerry, amerykański sekretarz stanu. Kerry próbuje poderwać do wysiłku partnerów z TPP, bo wie, że czasu coraz mniej. Jeśli nie będzie szybko porozumienia negocjatorów, Kongres nie zdąży głosować nad TPP do końca roku. A w 2016 roku – wybory w USA – jest mało prawdopodobne, żeby kongresmeni ryzykowali głosowanie tak drażliwej kwestii.