Reklama

Inflacja jest już faktem. Za moment ją odczujemy

W listopadzie po raz pierwszy od ponad dwóch lat ceny konsumpcyjne nie spadły w ujęciu rok do roku.

Publikacja: 12.12.2016 19:32

Foto: 123RF

To oznacza koniec deflacji, zjawiska, które utrzymywało się w Polsce nieprzerwanie od lipca 2014 r., znacznie dłużej, niż ktokolwiek przewidywał. Inflacja, czyli wzrost cen rok do roku, wróci prawdopodobnie w tym miesiącu.

GUS potwierdził w poniedziałek wstępny szacunek sprzed dwóch tygodni, według którego indeks cen konsumpcyjnych (CPI) w listopadzie utrzymał się na tym samym poziomie co przed rokiem, po zniżce o 0,2 proc. rok do roku w październiku. W porównaniu z październikiem CPI wzrósł o 0,1 proc.

W tych kategoriach towarów i usług, które w największym stopniu odpowiadały za deflację, ceny już idą w górę. Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały w listopadzie o 1,2 proc. rok do roku, po 0,4 proc. w październiku. Paliwo do prywatnych środków transportu podrożało w minionym miesiącu o 0,7 proc., w porównaniu do 1,8 proc. miesiąc wcześniej. Gospodarstwa domowe, które dużo wydają na żywność i paliwo, już więc odczuwają inflację.

W kolejnych miesiącach stanie się ona odczuwalna dla wszystkich. Ekonomiści nie mają wątpliwości, że w grudniu CPI wzrośnie, choć zdania co do tego, jak bardzo, są podzielone. Jedni mówią, że o 0,2 proc. rok do roku, inni, że nawet o 0,5 proc. Wśród ekonomistów nie ma też pełnej zgody co do tego, jak szybko inflacja będzie przyspieszała. Wydaje się jednak niemal pewne, że silny jej wzrost nastąpi w pierwszych miesiącach przyszłego roku. – Prognozujemy, że w I kw. 2017 r. inflacja zwiększy się do 1,5 proc., w porównaniu z 0 proc. średnio w IV kwartale br. ze względu na oddziaływanie efektów niskiej bazy odniesienia dla cen paliw i nośników energii – tłumaczy Jakub Olipra, ekonomista z banku Credit Agricole. W dalszej części 2017 r. efekty niskiej bazy odniesienia wygasną (ceny ropy naftowej na światowych rynkach malały do lutego ub.r., później rozpoczął się ich stopniowy wzrost), więc inflacja może się ustabilizować w okolicy dolnej granicy (1,5 proc.) pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.). Wedle skrajnych prognoz dynamika cen może przyspieszyć do 2,1 proc. rocznie pod koniec przyszłego roku. Sprzyjało temu będzie m.in. wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej na poziomie 12 zł, która podniesie ceny niektórych usług.

Jakie efekty dla polskiej gospodarki będzie miała inflacja? – Deflacja była spowodowana przede wszystkim spadkiem cen surowców energetycznych i żywności, zwiększała więc siłę nabywczą dochodów gospodarstw domowych. Inflacja będzie hamowała realny wzrost wynagrodzeń, a w efekcie konsumpcji i gospodarki –tłumaczy „Rzeczpospolitej" Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. Jak jednak zaznacza, będzie to efekt przejściowy, bo z czasem, w związku z napiętą sytuacją na rynku pracy, wzrost wynagrodzeń przyspieszy, dostosowując się do dynamiki cen. Powrót inflacji to także w krótkim terminie nie najlepsza wiadomość dla firm. Z badań NBP wynika bowiem, że spadek cen surowców był dla nich kluczowym źródłem poprawy wyników.

Reklama
Reklama

– Z powrotu inflacji ucieszy się Ministerstwo Finansów. Wzrost cen będzie prowadził do wzrostu wpływów z VAT – zauważył Bujak.

Ekonomiści są zgodni co do tego, że stopniowy wzrost dynamiki cen co najmniej przez rok nie skłoni Rady Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp procentowych ze względu na rozczarowujące tempo wzrostu gospodarki. Zdaniem ekspertów Credit Agricole, na pierwszą podwyżkę stóp procentowych RPP zdecyduje się dopiero w połowie 2018 r.

Ministerstwo finansów bliższe realiów

Ministerstwo Finansów w założeniach do ustawy budżetowej na br. zakładało inflację na średnim poziomie 1,7 proc. Faktycznie, jeśli sprawdzą się prognozy ekonomistów na grudzień, 2016 r. zakończy się średnioroczną deflacją na poziomie 0,6 proc. W projekcie ustawy budżetowej na 2017 r. MF zapisało średnioroczną inflację na poziomie 1,3 proc. To założenie jest zbliżone do prognoz ekonomistów, które średnio wynoszą 1,4 proc.

Dane gospodarcze
Nowy sygnał z RPP: możliwe cięcia stóp już w lutym lub marcu
Dane gospodarcze
Pozytywna niespodzianka w przemyśle na koniec 2025 r.
Dane gospodarcze
Wizerunek USA traci przez Trumpa. Polska na 31. miejscu Global Soft Power Index
Dane gospodarcze
Inflacja galopuje w Rosji. „Dzięki temu człowiekowi”
Dane gospodarcze
Profesor Tyrowicz: obecny poziom stóp procentowych powinien pozostać bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama