Jeśli okaże się, że europejskie firmy dotkną amerykańskie sankcje, to UE podejmie "odpowiednie kroki" i nałoży karne cła na niektóre amerykańskie produkty - informuje dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Komisja Europejska ma już listę towarów, które mogą objąć karne cła - jest na niej m.in. sok pomarańczowy, whiskey oraz motocykle.
Pod koniec zeszłego tygodnia amerykański sekretarz ds. handlu Wilbur Ross przedstawił propozycje nałożenia karnych ceł na importowana z UE stal oraz aluminium.
W ubiegłym roku cały import stali do USA wyniósł 36 mln ton. Import z Unii Europejskiej stanowił 4,935 mln ton. Najwięcej na cłach mogłyby stracić Niemcy, które wyeksportowały do Stanów Zjednoczonych 1,322 mln ton stali z czego największą część stanowiły rury bez szwu, przeznaczona dla przemysłu naftowego.
Departament handlu przedstawił dwa warianty ceł. Jeden uzależnia wielkość przyznanych kwot importowych od poziomu z roku 2017 i zróżnicowane stawki dla poszczególnych krajów, a drugi wprowadza ogólną taryfę dla stali na co najmniej 24 proc. i dla aluminium na 7,7 proc.
Decyzja w sprawie ceł ma zapaść do końca marca.
Unia Europejska odpowiada
Według FAZ na długiej liście amerykańskich towarów, które mogą zostać objęte karnymi cłami są pomidory, ziemniaki, sok pomarańczów, ale także towary, których producenci są kojarzeni z wyborcami lub grupami lobbingowymi wspierającymi Donalda Trumpa. Dlatego na liście znalazły się m.n. motocykle firmy Harley-Davidson, która ma siedzibę w stanie Wisconsin skąd pochodzi Paul Ryan, republikański przewodniczący Izby Reprezentantów. Na liście są też producenci whiskey Jack Daniels i Jim Beam, z konserwatywnych stanów.
Według niemieckiego dziennika lista towarów, które mogą zostać objęte karnymi cłami pochodzi jeszcze z czasów, gdy prezydentem był George W. Bush. Została jednak skorygowana i dopasowana do dzisiejszej sytuacji polityczno-gospodarczej.