Reklama

Czy bukmacherzy uratują wyścigi konne na stołecznym Służewcu

Nie zgłosił się ani jeden chętny do organizacji wyścigów konnych w Warszawie. W piątek minął drugi termin składania ofert.

Publikacja: 01.12.2007 03:33

Wszystko wskazuje na to, że potencjalni inwestorzy woleliby rozmawiać o dzierżawie służewieckich torów, ale nie w drodze przetargu.

— Trzy podmioty zakupiły dokumentację niezbędną do rozpoczęcia rokowań. Oferty nie złożył nikt. W związku z takim rozwojem wypadków zamierzam się skontaktować z ministrem skarbu, aby dowiedzieć się, czy powinienem ogłosić kolejny przetarg, czy też mogę podjąć rokowania bez tej procedury. Wówczas można by zmodyfikować warunki dzierżawy tak, żeby znalazł się jakiś chętny — mówi „Rz” Feliks Klimczak, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych (PKWK), stowarzyszenia, które ma niezbywalne prawo własności do ok. 140 ha terenów służewieckich wyścigów. Nie ukrywa, że ma sygnały, że właśnie na to liczą inwestorzy.

— O dzierżawę torów pytają nie tylko firmy, ale także osoby prywatne — mówi Klimczak. Pytanie, czy uda im się dogadać, a przede wszystkim czy potencjalny organizator zyska aprobatę ministra skarbu. Klimczak pytany o to, kim są zainteresowani, przyznaje, że w tym biznesie nie ma postaci niekontowersyjnych. — Nie będę podawał nazw firm czy nazwisk, bo konkretnych ofert od nich nie dostaliśmy — wyjaśnia.

Przypomnijmy, że w ostatnich latach resortowi skarbu zdarzało się nie udzielić zgody na dzierżawę, zwłaszcza gdy w grę wchodziła umowa wieloletnia. A teraz właśnie taka będzie przedmiotem negocjacji. – Bez tego możemy zapomnieć o rozwoju wyścigów. Nikt nie będzie chciał w nie inwestować, bo w ciągu roku nakłady mogą się nie zwrócić – zastrzega Klimczak.

Na organizację gonitw potrzeba 7 – 10 mln zł, z czego ok. 4 - 5 mln zł to koszt samych nagród dla uczestników zakładów. PKWK chce, aby tę kwotę wyłożył bukmacher, który będzie przyjmował zakłady na gonitwy. Zainteresowany jest totolotek, który prowadził takie zakłady w tym roku. Obroty wyniosły ok. 10 mln zł. — Jesteśmy gotowi dać pieniądze na nagrody. Myślę, że się dogadamy – potwierdza Tomasz Chalimoniuk, prezes totolotka.

Reklama
Reklama

Ma to zachęcić potencjalnych organizatorów, gdyż dzięki temu koszty sezonu znacznie spadną. Przychody i zyski organizatora gonitw są uzależnione od zainteresowania hazardem. Konto organizatora zasila zwykle kilkanaście proc. obrotów wygenerowanych przez obstawianie wyścigów.

ok.10 mln zł w zeszłym roku wyniosły wpływy z końskiego hazardu organizowanego przez totolotek

Patronat Rzeczpospolitej
33. Gala Liderów Polskiego Biznesu – 35 lat Business Centre Club - odpowiedzialne przywództwo w czasach przełomu
Biznes
Prezes Orlenu o fuzjach, inwestycjach poprzedników i cenach paliw
Biznes
Nowe cła Trumpa, Lex Huawei i groźby Orbana
Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama