Reklama

Gazprom bada grunt pod paliwowy kartel

Dzisiaj Rosjanie przedstawia statut gazowego OPEC. Jeżeli organizacja powstanie, najbardziej uderzy to w USA i Unię Europejską

Publikacja: 28.04.2008 03:36

Gazprom bada grunt pod paliwowy kartel

Foto: Rzeczpospolita

Dziś na konferencji w Teheranie Rosjanie będą przekonywać producentów gazu do powołania organizacji, która ma kontrolować politykę cenową i inwestycje w sektorze gazowym na całym świecie. Gdyby odnieśli sukces, interesy odbiorców – państw uzależnionych od importu, byłyby poważnie zagrożone.

Na Forum Państw Eksporterów Gazu (GECF), które dotąd miało niewielkie znaczenie i raczej ograniczało się do dyskusyjnych spotkań, delegacja rosyjska ma zaprezentować projekt statutu radykalnie zmieniającego charakter tego stowarzyszenia. Jak napisał niedawno „Kommiersant”, Rosja chce, by członkowie forum koordynowali ceny gazu i uzgadniali trasy nowych gazociągów.

Szefom Gazpromu, będącego największym producentem gazu na świecie, ma towarzyszyć w Teheranie wiceminister energetyki. Najpewniej po to, by uwiarygodnić projekt statutu, który w samej Rosji był konsultowany przez trzy miesiące.

Opinie uczestników poniedziałkowego forum na temat rosyjskich propozycji będą mieć ogromne znaczenie. Na lipiec zapowiedziano bowiem kolejne spotkanie – tym razem w Moskwie – i Rosjanom na pewno będzie zależeć, by do tego czasu przekonać wszystkie zainteresowane kraje do zmiany charakteru stowarzyszenia. Rosyjskie propozycje eksperci uważają za znacznie łagodniejsze od tych, jakie przedstawił dwa lata temu Iran, gdy też mówił o powołaniu gazowego OPEC. Władze w Teheranie sugerowały bowiem, by była to organizacja niemal bliźniaczo podobna do kartelu naftowego.

Mimo to już sam fakt, że forum miałoby w jakikolwiek sposób kształtować politykę cenową bądź decydować o budowie gazociągów, budzi obawy. Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej, czyli największych importerach surowca. Jeśli spotkanie w Teheranie wykaże, że kraje członkowskie są zainteresowane rosyjską wersją statutu, można się spodziewać krytycznych reakcji Brukseli i Waszyngtonu.

Reklama
Reklama

Gdyby forum miało wpływać na nowe inwestycje, to mogłoby próbować blokować te, w których nie brałoby udziału, a które wydawałyby mu się niekorzystne. Zatem np. rurociąg Nabucco, dzięki któremu Europa ma zyskać nową drogę transportu gazu z Azji (z pominięciem Rosji), nie miałby szans na realizację. Analitycy uważają jednak, że różnice dzielące członków forum nie pozwolą im osiągnąć porozumienia. Trudno się bowiem spodziewać, że Katar wysyłający skroplony gaz do USA zaangażuje się w organizację krytykowaną przez władze w Waszyngtonie, podobnie – Arabia Saudyjska. Z kolei Bruksela może pozyskać przychylność Azerbejdżanu i przekonać Turkmenistan do współpracy i zaangażowania się w dostawy dla Nabucco (władze w Baku już nawet zadeklarowały takie dostawy).

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama