Reklama
Rozwiń
Reklama

TP powalona na deski

UKE wygrał w senacie batalię o zmianę prawa. TP straci na niej 240 mln zł rocznie. Zapowiada już odwołanie się do Komisji Europejskiej

Publikacja: 09.04.2009 04:00

TP powalona na deski

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Senat przyjął nowelizację prawa telekomunikacyjnego. Dzięki niej Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie mógł ustalać hurtowe ceny, które płacą operatorzy alternatywni za korzystanie z linii abonenckich TP.

Nowe zapisy kończą jeden z najgorętszych sporów, jakie od dwóch lat toczy urząd z operatorem. W praktyce oznacza to, że klienci mają gwarancję, że dalej będą mogli wybierać dostawcę usług telefonicznych i internetowych na liniach TP. Operatorzy alternatywni, przede wszystkim giełdowa Netia, mają gwarancję, że będą mogli realizować swoją strategię i odbierać klientów narodowemu operatorowi. Dla TP oznacza to jednak ok. 240 mln zł niższych przychodów w skali roku.

Operator od dwóch lat spiera się z UKE, jak te stawki powinny wyglądać. Zdaniem TP powinny być średnio o 30 – 50 proc. wyższe, niż ustala UKE. Chociaż kalkulację TP już dwukrotnie potwierdził niezależny audyt firmy Ernst & Young, to już dwukrotnie prezes UKE odrzucił te wyliczenia.

Urząd narzuca stawki, dzięki którym Netia, Telefonia Dialog czy sieć Era mogą oferować abonentom TP tańsze usługi. Narodowy operator jest uwikłany w dziesiątki spraw sądowych, które kwestionują postępowanie UKE.

Urząd we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury załatwił sprawę jednym prostym posunięciem. Już na samym finiszu trwającego ponad dwa lata procesu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego wprowadził do ustawy zapisy, które dają mu prawo do niezależnego ustalania cen hurtowych.

Reklama
Reklama

– To była inicjatywa poselska, a te mają to do siebie, że pojawiają się dopiero na etapie prac parlamentarnych – mówi Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury. Jej pojawienie się było przykrą niespodzianką dla TP, która nie spodziewała się

takiego ruchu. Mimo intensywnego lobbingu w ubiegłym tygodniu Senat głosował po myśli UKE i ministerstwa.– Wszystko wskazuje na to, że złożymy skargę do Komisji Europejskiej w celu skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. Analizujemy również, czy zasadne byłoby odwołanie się do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział „Rz” Maciej Rogalski, szef departamentu regulacji w TP. – Operator ma takie prawo – komentuje krótko Magdalena Gaj. Ministerstwo zawsze stało na stanowisku, że nowelizacja prawa telekomunikacyjnego jest zgodna z unijnymi dyrektywami. Postępowanie w tej sprawie zajmie co najmniej kilkanaście miesięcy.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama